'Po co to komu?' Nowości!


Na początek najświeższe nabytki- szarpaki z Biedronki -5,99 zł 

Wytrzymałe (a Niuchacz szarpie się mocno!), mięciutkie, z piszczałką w środku, ale taką, ktora nie piszczy przy każdym małym naciśnięciu. Pies bawił się jak szalony.

Po pierwzym dniu oferty zabawek pojawiły się głosy, że zabawki są nietrwałe, ale:
1. za taką cenę mają prawo być nietrwałe
2. dla amstaffa, oprócz zabawek dedykowanych psom o dużej sile, to zabawka na raz :P
3. jak zostawi się psa sam na sam z zabawką to chyba każda ucierpi.




i ten róż <3


takie zielone tereny tylko w Bytomiu ;)

Kolejny z nowych nabytków- zupełnie psu niepotrzebny. Obroża od Modnej Kozy, której nie trzeba chyba nikomu przedstawiać.


Tym razem postawiliśmy na róż. Pisząc do niezawodnej Ani mniej ważna była taśma czy podkład- miało być różowo. i Jest <3


Cena takiej obroży waha się od 25-35 zł (my za naszą zapłaciliśmy kuponem z treningowych zawodów w Alto).
Co bardzo mi się podoba to nowe zatrzaski. Przycisk pozwala na zablokowanie wypinania się zatrzasku (chociaż nam nie zdarzyło się to  chyba nigdy)


I ostatni nabytek- i kolejny raz tylko i wyłącznie dla człowieków. Bo po co psu zielono-szara smycz z plecionego sznurka z podszytą rączką?


Smycz kupiliśmy w sklepie DOG STYLE, cena za smycz- 22 zł.
Nasz rozmiar jest robiony na zamówienie (80cm), długość, kolor sznurków, podszycie (lub nie) rączki również dobieracie sami. Ale był fun :D
Oprócz wiadomych walorów estetycznych smyczy, ma ona świetną, miękką rączkę. Jest naprawdę wygodna i mimo paru rajdów po ziemi i piachu nadal jest czysta.

Smycz może służyć jako szarpak (szczególnie gdy chcemy nagrodzić lub zagadać psa - np mijając rozszczekaną małą sarenkę :P).
I mimo już paru prób, nie pojawiły się żadne zaciągnięcia, zadziory itd itp.
Smycz, tak jak przewidywałam, lekko się wydłużyła, ale wydaje mi się, że jest to zupełnie normalne przy tego typu materiale.


Mimo zachwytu i uwielbienia dla psich gadżetów, nadal twierdzę, że są one nam zaupełnie niepotrzebne. Więc czemu je kupujemy? ;)

9 komentarzy:

  1. Seledynowa kostka mnie zachwyciła :) Chyba przegapiłam ta ofertę w biedronce....a szkoda, bo za taką cenę żal nie wziąć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oferta jest od wczoraj- na pewno w najbliższej biedronce znajdziesz jeszcze nie jedną zabawkę :)

      Usuń
  2. Mmm... Obroża i smycz są cudne! :) My będziemy zamawiać z KudłategoArta! ;)
    Pozdrawiamy!

    OdpowiedzUsuń
  3. A ja sądzę, że ten szarpak jest zajebisty. Mam sukę, która szarpie się mocno i rozwaliła już nie jedną taką zabawkę. Z patroszeniem gratis. a ten szarpak ? Miodzio! Dziur nie ma jak na razie, bo ta śmieszna parcianka się schodzi, sznur się nie wyrwał - bo jest pleciony przez calą długość zabawki i plusz to tylko "opakowanie". Piszczałka jej nie płoszy a młoda piszczałek sie bała do tej pory. Totalny zachwyt, jakbym miała szmal to bym ich nakupiła hurtowo!
    jedyna wada - niesamowicie łatwo się brudzi...

    OdpowiedzUsuń
  4. Noooo... to lecę do Biedronki. Tylko ,,JaśniePan" ma problemy z zabawą gdzie trzeba użyć zębów

    OdpowiedzUsuń
  5. My też mamy zabaweczki z biedronki - taką samą pluszową kość jak wasza (tylko różową) i wyrzutnię do piłek. Kostkę kupiłam Soni - bardzo jej się spodobała, dołączyła do nielicznego grona zabawek którymi chętnie się szarpie (są to jeszcze Wubba Konga i wszelkie pluszaki). Wiedziałam, że mięciutka zabawka z piszczałką na pewno przypadnie jej do gustu :). Wyrzutnia też jest bardzo fajna, chociaż piłka po dzisiejszym spacerze mocno się zdeformowała (jest rozwalona na mnustwo kawałków, ale trzyma je filc) i wylądowała w śmietniku, ale wiedziałam, że mogę się tego spodziewać po tego typu piłeczce tenisowej. Nie ma w końcu żadnych przeszkód aby w wyrzutni umieścić inną piłkę :).

    OdpowiedzUsuń
  6. Cudowna obroża! <3
    A nasz ostatni wpis też dotyczy rzeczy "niezbędnych" psu ;-)
    Pozdrawiamy, Asia i Bona piesoswiat.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Obroża jest cudowna ! Róż najlepszy <3

    OdpowiedzUsuń
  8. Zabawki z Biedronki przetrwały przy mojej 7 miesięcznej Amstaffce około 5 minut :) Miałam linkę z dwoma piłkami i taki sam szarpak jak na zdjęciach powyżej :) Została linka która jest już prawie cała rozplątana a szarpak przeżył dosłownie sekundę :D Do pierwszego złapania zębem.

    OdpowiedzUsuń