TEST futerkowy szarpak DogStyle

Był boom na szarpaki polarowe, był boom na piłki ażurowe (czemu jeszcze jej nie mamy?!) teraz nastała moda na futerko. Kolorowe, wesołe, puchate, mięciutkie, amortyzowane szarpaki futerkowe!

Szarpanie- zdecydowanie najlepsza nagroda dla Niuchacza (no oprócz ogryzka po jabłku) i zawsze robi to z wielkim zaangażowaniem, dlatego też zabawki na sznurku są zabronione do zabawy z dziećmi (mimo, że zwierz ma świetne wyczucie w zabawie z dziećmi) Niuch warczy, podskakuje, szczeka z zamkniętą paszczą- uwielbia szarpanie. Także przy frisbee jest to dla niej świetna nagroda oraz znak, że ćwiczenie jest skończone (np runda tossa czy krótka sekwencja) jednak w tym przypadku szarpanie nie ończy pracy- kończy są słowo "koniec" (które moim zdaniem powinien znać każdy pies...)

Nie każdy pies jednak lubi się szarpać. Można to wypracować, część psów (jak Nutka) ma to w pakiecie. Można wykorzystać to na wiele sposobów nagradzając psa, bawiąc się w domu na dywanie czy po prostu zająć ps w stresującej sytuacji na przykład przechodząc koło ujadającego psa za płotem.

Szarpakiem nauczyliśmy się razem aportu. Najlepszą zabawką  Nutki jest szarpak. Ona po prostu to uwielbia, bez różnicy jaki jest. 
Nie chcecie więc wiedzieć jaka była pierwsza reakacja na szarpak, który dostaliśmy od DogStyle (i półbrata Nućki) z FUTREM. 
Od razu wzięliśmy go na warsztat na naszym podwórku i zaczęliśmy zabawę...


WYKONANIE
Szarpak wykonany jest z dość twardej taśmy, twardszej niż w przypadku większości obroży robionych na taśmie. Jej twardość mogę porównać do grubszych smyczy przepinanych, jakie można dostać w sklepach zoologicznych. Rączka jest elastyczna dzięki wprowadzonej w środek lince amortyzującej, podobnej jak w przypadku smyczy przeznaczynych do biegania z psem.
Uchwyt podszyty jest mięciutkim polarem w ciemno niebiesim kolorze, który świetnie kontrastuje z pomarańczową rączką. Na końcu szapraka (którego i rączka i uchwyt też mogą służyć do szarpania) jest miękkie futerko, za które pies chętnie łapie i się przeciąga.
Całość wykonana jest bardzo porządnie, z dużą dokładnością. Nigdzie nie wystają nitki, które pies mógłby zahaczyć zębami. Końcówka taśmy zgabnie schowana jest pod futerko.

TRWAŁOŚĆ
Na pewno większość osób w przypadku szarpaków obawia się o ich trwałość. W tym przypadku było podobnie, gdy już na początku ktoś w komentarzu poddał trwałość pod uwagę.

Testujemy szarpak już prawie 2 tygodnie, Niuchacz szarpie się nim na prawę mocno. Nasze zabawy polegają nie tyko na szarpaniu, ale popychaniu psa, podnoszeniu przednich łap oraz całego psa na szarpaku. I nie robimy tego lekko.

Nigdy w trakcie szarpania nie usłyszałam pęknięcia nitki, jedyne co wypadło na początku to trochę 'kłaczków' z futra, ale nie stracił on na objętości.
Szarpak też wyprałam, bo był już dość ośliniony i wybrudzony przez zabawę na trawie. Nic się z nim nie stało,nie stracił koloru, a futerko jest nadal tak samo atrakcyjne dla psa jak było,
W fotorelacji pomógł mi mój (nie taki mały już) brat, który śmiało podnosił psa na szarpaku, obkręcał się do okoła własnej osi z wiszącym na szarpaku psem, zachęcając go do 'zabicia wiewióry'---> Szarpak żyje:)



Nasz szarpak ma około 45-50 cm długości, po pełnym naciąnięciu zyskuje kolejne 10 cm. Jest on trochę za długi dla Niucha, który woli 'bliższe' zabawy, jednak nie zaczepia się o łapy, gdy pies biegnie (co nieraz się zdarzało przy innych zabawkach)

Pies dość często łapie też za końcówkę (dla niego początek) taśmy, też z powodzeniem można się za to szarpać. Nie pozwalam jednak psu szarpać się za rączkę- przecież częst jest tam moja ręka, a nie chciałabym aby pies się kiedyś pomylił...

Nuta bardzo lubi potrząsać szarpakiem, w sumie robi to prawie za każdym razem gdy go aportuje.


Przejdzmy więc do ceny. Szarpaki z futerkiem zaczynają się od 28 zł, jednak jest to wersja bez amortyzatora. Najbardziej wypasione szarpaki, z piłką oraz futerkiem kosztują około 60 zł, i jest to cena uzależniona od waszych własnych preferencji ponieważ zespół DogStyle zrobi szarpak w dowolnie wybranej przez was kolorystyce i długości.
Więcej informacji udzielą Wam na swoim FanPejdżu TU: DogStyle 

Pamiętajcie jednak, aby z takimi zabawkami nie zostawiać psa samego. Gdy zabawka się szybko psuje, zawsze pytam osobę narzekająca jak pies się nią bawił. Jeśli w samotności- istnieje duże prawdopodobieństwo, że zabawke z nudów po prostu zjadł. Do samodzielnej zabawy nadają się zabawki typu bałwanek KONG czy kule-smakule- nie szarpaki! Myślę, że nawet najtrwalszy szarpak zostawiony sam-na-sam z psem tego nie przeżyje.


PS2- ta cudowna obroża także jest od DogStyle- upolowana na małej wyprzedaży w grupie Facebookowej TU

5 komentarzy:

  1. Ja od razu zwróciłam uwagę na tą batmanową obrożę, haha :D
    Szarpak super wygląda i Diana z pewnością chciałaby się nim pobawic, ale cena mnie trochę odstrasza.Z futerkiem i amortyzatorem genialne się prezentuje, ale jednak 60zł to już jakaś konkretna cena.
    Pozdrawiamy! ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Strasznie podobają mi się te szarpaki, ale ja,jak to ja, jak nie mam żadnych zachcianek dla Habsa, to za chwilę chcę tysiąc rzeczy i masz babo placek, no bo, co tu wybrać ;) Całe szczęście, że zbliża się Mikołaj i Gwiazdor, chociaż myślę, że list w tym roku będzie baardzo długi.

    Pozdrawiamy,
    Ola i Habs
    habsterski.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Super obroża! :D Fajne są te szarpaki, teraz też Rauki królują na rynku :)
    Pozdrawiamy, Ola i Piano :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Tak mi się te szarpaki podobają, ale u nas jest zatrzęsienie różnych, różniastych i najpierw te muszą paść. Choć jeśli szarpak jest trwały to warto wydać na niego więcej i się nim dłużej cieszyć. My mamy często mopy, ale po kilku (2-3) konkretnych zabawach kończą w śmieciach, także lepiej zainwestować...
    Pozdrawiamy!

    OdpowiedzUsuń
  5. Wygląda ciekawie, ale zastanawia mnie, czy te kłaczki nie będą podrażniać gardła? My na razie stosujemy standardowe sznury do szarpania i przeciągania, ale niedługo trzeba się zastanowić nad czymś fajniejszym.

    Z pakietów to my dostaliśmy lenistwo i obżarstwo, a nie szarpanie. To ostatnie wypracowaliśmy samo ;)

    OdpowiedzUsuń