TEST: Francodex płyn do czyszczenia uszu

Nie tak dawno Niuchacz został testerem produktów firmy Zolux. Rozpoczynamy więc małą serię wpisów dotyczących nie tylko produktów, ale także zdrowia psa.

Zapewne większość z Was kojarzy czerwone logo producenta akcesoriów dla psów i kotów, które widnieje na produktach głównie w sklepach stacjonarnych. Nowością w ofercie firmy są produkty serii Francodex, które już powoli dostępne są w wielu sklepach zoologicznych. To linia preparatów do pielęgnacji skóry, zębów czy uszu zwierząt i dziś chcemy pokazać Wam preparat do czyszczenia uszu - i dla psów i dla kotów. Wkrótce opiszemy Wam produkty z tej samej linii, jednak o zupełnie innym przeznaczeniu. 

Na początek chciałabym Wam przybliżyć czy czyszczenie uszu psu jest potrzebne, jak należy to wykonywać, czego NIE robić oraz jaki wpływ na zdrowie psa ma zdrowe ucho. Na pytania odpowiedziała lek.wet. Gabriela Kapała z Przychodnii Arkadia w Gdyni (tel. 609090450)

1. Czyszczenie uszu- czy jest potrzebne? 
Generalnie, w teorii, ucha zdrowego, bez wydzieliny, nie czyścimy. Jak to z reguły bywa, teoria teorią, a życie życiem. Osiągnięcia hodowlane przepełniły psi świat przedstawicielami ras wymagających takowej toalety w miarę regularnie.Psy małe (np. yorki, maltańczyki, sznaucery etc.) mają naturalnie, fizjologicznie, zewnętrzny kanał słuchowy zarośnięty włosami. Włosy te powinno się usuwać poprzez delikatne wyrywanie- może to zrobić lekarz weterynarii albo groomer. Włosy te usuwa się, ponieważ ucho nie może "oddychać", a naturalnie produkowana woskowina nie ma jak wydostać się na zewnątrz. Gromadzi się pod szczelną włosową pierzynką i z czasem doprowadza do stanu zapalnego, co powoduje ból i świąd (pies trzepie głową, drapie ucho, chodzi z przekręconą w stronę bolącego ucha głową, nie daje się dotknąć w jego okolicę). Niektóre rasy (np. sznaucery)- często mają tak głęboko "owłosiony" kanał słuchowy, ze nawet weterynarz nie jest w stanie go "wydepilować"- wtedy konieczne jest regularne czyszczenie uszu. Właściciel może to robić sam, w domowych warunkach, najlepiej po lekarskim instruktażu.
W warunkach domowych czyścimy tylko profilaktycznie i tylko zdrowe uszy! 
Uwaga! Są psy, którym w ogóle, profilaktycznie uszu się nie czyści. To psy duże, o szerokim wejściu do kanału słuchowego, o uszach stojących (czyli dobrze wentylowanych), a które dodatkowo są okazami zdrowia. Jako przykład przychodzą mi do głowy owczarki niemieckie czy belgijskie, lecz właściciele zwłaszcza tych pierwszych zaraz podważą moją teorię. I częściowo będą mieli rację, gdyż ON dość często miewają problemy z uszami na skutek np. nietolerancji pokarmowych... ale to już inna bajka.
2. Jak należy czyścić ucho psa, jeśli jest to wymagane?  
Ja zalecam takim psiakom toaletę uszu raz w tygodniu poprzez wlewanie do kanału słuchowego specjalnego płynu do czyszczenia uszu. Wlewamy go aż pokaże się "lustro wody"- jak w studni, gdybyśmy wlali więcej- wycieknie. Zamykamy ucho u jego podstawy i masujemy w dół- jakby wgłąb ucha- płyn. Dlaczego? Dlatego, że kanał słuchowy psa jest zagięty pod kątem 90 stopni, a aby ucho było dobrze wyczyszczone- płyn musi dostać się także do "poziomej" części kanału. Masaż ucha powinien trwać od 1 do 2 minut- w zależności od cierpliwości psa. Później bierzemy watę lub wacik i palcem wskazującym- wycieramy tyle płynu ile się da. Resztę pies w ciągu 10 minut wytrzepie sam, a ucho szybko wyschnie. Po 10 minutach ponownie wycieramy pozostałości
3. W jakich sytuacjach i jak NIE czyścić uszu psa?  
Nie czyścimy również ucha w którym doszło do uszkodzenia błony bębenkowej, zatem... Najlepiej- jeśli pies wykazuje jakiekolwiek objawy bólowe ze strony ucha- pójdźmy najpierw do lekarza by ocenił, czy nie ma tam już stanu zapalnego. 
NIE wkładamy podczas czyszczenia do uszu patyczków, gazików, wacików, pęset i innych wynalazków- po użyciu dobrego preparatu wystarczy ucho wytrzeć z zewnątrz!
Nie wlewać do ucha: spirytusu, wody, soli fizjologicznej, wody utlenionej, ludzkich preparatów i nie podawać leków które ostały się w lodówce z kuracji przeprowadzanej pół roku wcześniej
4. Jakie choroby uszu występują u psów? 
Najczęstsze to: zapalenie bakteryjne wywołana przez paciorkowce; wspomniana nietolerancja pokarmowa, niedoczynność tarczycy; zakażenia grzybicze, świerzbowiec uszny, zakażenia wyjątkowo opornymi bakteriami np. pseudomonas aeruginosa (pałeczka ropy błękitnej); ciało obce w kanale słuchowym, zapalenie po kąpieli w naturalnym akwenie wodnym lub idąc głębiej- zapalenie ucha środkowego lub wewnętrznego
5.  Jakie znaczenie dla zdrowia ogólnego psa ma zdrowe ucho?
Spytam wprost- czy ktokolwiek z Was czuje się dobrze gdy w uchu od 3 tygodni zalega woskowina? Czy miło byłoby z kłosem wbitym w ucho? Czy mieliście kiedyś zapalenie ucha? Ja miałam- boli jak diabli. Bolące lub swędzące ucho to poważny dyskomfort. Nie leczone zapalenie może przenieść się wgłąb- do ucha środkowego i wewnętrznego- a wtedy mamy problemy z zachowaniem równowagi i inne objawy neurologiczne, a to już poważna sprawa i długie leczenie.
6. Jakie preparaty wybierać? 
Nie polecam tych oleistych, gęstych i nieprzeziernych. Nieumiejętnie użyte mogą zatkać kanał słuchowy i spowodować duży problem. Aczkolwiek mają też swoje wskazania np. silne, nadżerkowe zapalenie kanału słuchowego. 
Bardzo ważna sprawa: preparat który pozwoli na szybkie wyczyszczenie, jednoczesną dezynfekcję i szybkie wyschnięcie kanału słuchowego, powinien być płynny, przeźroczysty i powinien w swym składzie zawierać alkohol (alkohol szybko paruje- stąd ucho schnie, a jednocześnie dezynfekuje). Minusem tego typu preparatów jest lekkie podrażnienie i zaczerwienienie po czyszczeniu, które stosunkowo szybko mija. Nie wolno takiego preparatu wlewać do ucha z nadżerkami (zranionego), bo sprawimy zwierzęciu ból. 
Serdecznie dziękuję pani lek.wet. Gabrieli Kapale z Przychodnii Arkadia w Gdyni, za odpowiedzi na pytania! 

Przechodzimy zatem do testu. 
Preparat w postaci płynu do czyszczenia uszu przeznaczony jest praktycznie dla każdego psa, a jego zadaniem jest wyczyszczenie i odświeżenie małżowiny usznej. Aż wstyd się przyznać, ale Niuchacz miał czyszczone uszy preparatem w ubiegłe wakacje, który podczas przeprowadzki w niewyjaśniony sposób zaginął (jak parę innych psich i ludzkich rzeczy...). Brudu w Niuchaczowym uchu nie było zbyt dużo, nie było także niemiłego zapachu (który kiedyś pojawiał się u naszego spaniela). Mimo to, kanały Niuchacza zostały dokładnie wyczyszczone, co mam nadzieję, że spowoduje niesamowitą skuteczność odwołania w lesie i słuch absolutny na każdą komendę :) 
skład: aqua-paraffinum liquidum oil- polysorbate 60- zinc oxide- cetyl alcohol- sorbitan stearate-xanthan gum- ethylhexylglyc-erin-parfum-metthylisothiazoli-none-tocopherol
Opakowanie produktu jest typowe dla tego typu preparatów, u góry posiada dziubek, który należy delikatnie włożyć do ucha psa (nie za głęboko!!!). Przed pierwszym użyciem, zabezpieczoną końcówkę nalezy odciąć. I tu pojawił się problem bo przy użyciu ostrych nożyczek aż zbielały mi dłonie...Jest to na tyle twarde, że z pomocą przyszedł mi tata, który odkroił go nożykiem budowlanym. Zajęło mu to jakieś 2 sekundy. 



Góra butelki jest dość twarda, po przechyleniu opakowania kropelki swobodnie, lecz nie za szybko kapią. Nie ma potrzeby naciskania opakowania, wystarczy je przechylić i krople same lekko spadają do ucha psa. Co ważne- zakrętka, którą zakrywamy odcięty już dziubek, bardzo dobrze się trzyma i mimo moich nacisków i próby zepchnięcia jej, pozostawała na miejscu do chwili gdy mocniej odkręciłam ja w górę. 



Dla wielu z Was istotny na pewno jest zapach produktu. Ten przypomina mi trochę zapach mydełek Dove. Jest bardzo przyjemny, w przeciwieństwie do poprzedniego płynu marki, której już nie pamiętam. Bardzo świeży, nieco mydlany, zupełnie nie przeszkadza i nie odpycha psa. Ode mnie wielki plus za zapach, który często przy produktach do uszu jest sztuczny, duszący i nijaki.
Konsystencja produktu-nie za gęsta, nie za rzadka. Taka, która dość łatwo skapuje z dziubka buteleczki, nie trzeba naciskać buteleczki aby produkt wypłynął. Produkt dość fajnie spływa do ucha psa, i wystarczy dosłownie parę kropli, żeby wyczyścić całe ucho. Produkt bardzo wydajny, myślę, że opakowanie 125 ml wystarczy na nawet 2 lata użytkowania.


I mała prezentacja jak czyścimy ucho. Jak sami zobaczycie, Niuchacz jest psem cierpliwym, ale za czyszczeniem uszu nie przepada. Aby umilić wspólny czas, towarzyszyły nam smaczki Bosh Fruitees. 
Należy delikatnie podciągnąć ucho psa do góry/ odchylić, i powoli (wystarczy przechylić opakowanie) umieścić kilka kropel płynu w małżowinie usznej psa. Po tym należy delikatnie masować podstawe ucha przez około minutę. Nie należy wkładać wacika do ucha psa, ja uzyłam go jedynie do przeczyszczenia zewnętrznej części ucha. Ucho czyściłam zgodnie z zaleceniami producenta na opakowaniu. 


Gdzie kupicie Francodex płyn do  czyszczenia uszu? 
- Zoodragon w cenie 19,50 zł 
- Zoexpress w cenie 24.00 zł 
- kar-ma.pl w cenie 25.00 zł 


Czy Wy czyścicie swoim psom uszy?
Jeśli TAK- jak często i jakim preparatem?
Jeśli NIE- dlaczego? 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz