TEST: Legowisko Hunny

Hunny- nowość wśród firm produkujących legowiska dla psów. Jedną z propozycji producenta jest legowisko MOFI przypominające mop? sztuczną trawę?gigantyczny szarpak?, które od ponad miesiąca Niuchacz ma przyjemność używać podczas pośniadaniowych, pospacerowych i pokolacyjnych drzemek. I także do zabawy! 

Przyznam się Wam, że trochę mi głupio i aż nie spodziewałam się takiego obrotu spraw, ale zrobił nam się prawdziwy blog testujący! Aż dziw mnie bierze ile już recenzji napisałam, a na placach jednej ręki mogę policzyć niewypały (obiecuje, obiecuje, że niedługo pojawi się taki post karmowy o totalnej porażce!).
A teraz o dość kontrowersyjnym produkcie- legowisku firmy Hunny! 

Dzisiaj treść postu 'dyktujecie' Wy! Wyciągnełam co sie dało z Waszych wypowiedzi na Facebooku, aby rozwiać część Waszych wątpliwości. Moją opinię o produkcie przeczytacie na samym dole.

1. Czy posłanie zbiera włosy psa?
No, tu Niuchacz miał pole do popisu! Ilość kłaków z australijczyka jest zawsze taka sama- duża! I tu zacierałam ręce, żeby zobaczyć ile sierści jest na posłaniu. Bardzo Was zaskoczę.... sierści na posłaniu jest bardzo mało. Szczerze mówiąc to spodziewałam się istnego pogromu kłaków, wiecznie przyczepionych do posłania. Po chyba 5 czy 6 dniach musiałam upewnić się, czy moja mama nie trzepała lub odkurzała posłania. Nie robiła nic, a ja nie mogłam uwierzyć w to, że posłanie znajdujące się w części mieszkania gdzie najwięcej czasu przebywa pies, na którym pies bardzo często leży jest tak czyste. Może to także kwestia tego, że sierść przyczepia się w różne miejsca, jednak wyglada to znacznie bardziej estetycznie niż kłaki na naszym drugim posłaniu. Z daleka sierści nie widać na posłaniu wcale! Dopiero jak się na nim usiądzie i dobrze przypatrzy, widać włos. A aussikowy włos jest wszechoboecny! Włos widac na spodniej cześci posłania i mam wrażenie, że do niej mocniej przyczepiaja się włosy.
Odpowiadając na pytanie- posłanie zbiera włosy, jednak nie w duzej ilości.

2. Jak wyczyścić posłanie, nie tylko z piasku ale także psich włosów? 
U nas najlepiej sprawdziło się wytrzepanie legowiska, które wystarczyło i na pozbycie sie piasku (resztek kości, suchego chleba i smakołyków) oraz kłaków.
Posłanie próbowałam odkurzać- więcej roboty niz efektu, ponieważ trzeba posłanie dość mocno trzymać żeby nie wciągneło sie w odkurzacz. Dużo bardziej wygodne i szybsze było wytrzepanie.
Ja (co zobaczycie na filmiku na dole) żeby dokładnie wyczyścić posłanie (co robiłam pierwszy raz) wytrzepałam posłanie, wyprałam w niskiej temperaturze na dość krótkim programie i po wysuszeniu wytrzepałam je ponownie.


3. Czy posłanie można dokładnie wytrzepać? 
Posłanie bardzo łatwo wytrzepać. I przy tym trzepaniu spada nie tylko piasek, ale także kłaki. Robi się przy tym nieco 'zamieszania' (warto zamknąć oczy). Niestety, posłania nie wytrzepiemy całkowicie. Zawsze zostanie pare kłaczków przyczepionych szczególnie pomiędzy frędzlami, więc jeśli chcecie zrobić to dobrze, musicie poświęcić na to trochę czasu.
Najlepsze jest trzepanie legowiska bez wkładu w środku- jest lżejsze i dużo łatwiej nim potrząsać.
Odpowiadając na pytanie- posłanie można dobrze wytrzepać, aby zrobić to dokładnie należy się trochę wysilić (lub mieć jakiegoś siłacza od ręka- pójdzie szybciej :P )
Pierwsze leżakowanie

4. Czy pies memla frędzle?
Mój nie :) Czy Wasz to będzie robił- nie wiem.
Na początku Niuch próbował pociągac za frędzle- skończyło się może po trzech upomnieniach. Ale musze nadmienić, że Niuchacz sam z siebie nie gryzie zabawek, nie odgryza kawałków szarpaków, nie jest typem niszczyciela więc jeśli macie takiego psa musicie zastanowić się na ile posłanie będzie atrakcyjne 'do zjedzenia' dla Waszego pupila.

5. Czy pies odgryza frędzle? 
Nie. Ale je wyrywa.
Ci, którzy śledzą naszego Instagrama widzieli kiedyś co Niuch robi z posłaniem. Jak się wyśpi, dostanie jedzenie to łazi z nim dosłownie po całym mieszkaniu. Oczywiście będąc bardzo konsekwentną, czasem jej tego nie zabraniam, nagrywam na tel, wrzucam w sieć i mam nadzieję, że nie przeczyta tego i nie zobaczy mój partner, który urwie mi za to głowę. Ale robię tak bardzo rzadko (serio!) no i w przypadku posłania Mofi jest podobnie. Ale musiałam, dla dobra testów M! musiałam jej parę razy na to pozwolić (robi to przeokrutnie słodko) no i tak jak podejrzewałam, po tych szaleństwach posłanie straciło nieco na objętości. Naliczyłam się 6 straconych frędzli- jeśli pies nie szarpie posłania to myślę, ze takiego problemu nie ma. Dodatkowo- teraz pies nie ma już takiej ochoty na szarpanie posłania i więcej frędzli na razie nie odpadło. Mam wrażenie, że przyzwyczajenie psa do posłania zrobiło swoje.
U nas szarpanie nie pojawiło się przy posłaniu Hunny- było od zawsze :) Nie zauważyłam jednak odgryzania. Te frędzle, które odpadły, były skutkiem szarpania posłania z radości.

I mała relacja z czyszczenia posłania:


I na koniec pare zdań ode mnie. 
Mimo wielu wątpliwości jakie wzbudzało we mnie posłanie, oceniam je jako dobre z plusem.
A dlaczego. Po pierwsze posłanie jest bardzo ładnie wykonane, ma cudowny kolor, łatwo można je wyprać (czego nie mogę powiedzieć o naszym innym posłaniu, które po praniu szyłam 1,5h bo popsuł sie zamek...). Posłanie cudownie się prezentuje- sami zobaczie jak pięknie wygląda na nim Grimek przy kominku <3
No właśnie, w ramach odwiedzin posłanie miały okazję przetestować też dwa amstaffy- Grimek i Fafik (ej przecież juz ich znacie!). Żaden z nich nie miał ochoty gryźć czy miętolić posłania ani frędzli. Oba chłopaki po spacerze od razu padły na posłanie(chyba nie zdążyłyśmy nawet zdjąć butów...) 
Dlaczego więc nie ma oceny bardzo dobrej? (juz zapomniałam jak to w szkole bywało...) Przede wszystkim, za to, że po oderwaniu przez Niucha jednego frędzla, wyrwał sie także sąsiedni. Życie, dziur nie ma, a to jest najważniejsze.
W posłaniu podoba mi się przede wszystkim to, że zupełnie nie widać na nim kłaków. Nawet jak nim są to wcale ich nie widać! Z daleka posłanie wygląda jak nowe, dopiero jak sie nad nim nachylę widzę kłaki. W porównaniu do drugiego posłania, różnica 'wizualna' jest ogromna.

Co więcej, legowisko świetnie nadaje sie do zabaw węchowych! Nooo Niuchacz może używać nosa także podczas nudnycvh i zimnych wieczorów. W zabawę szukania bawimy się najczęściej zabawką (co pies uwielbia!) a smaczkami wolałam się nie bawić z obawy przed 'szukaniem' później skarbów na podłodze w całym domu. Na posłaniu- czyli dla psa jasno wyznaczonym do tego miejscu- mogę robić to z czystym sumieniem.
W posłaniu bardzo łatwo ukryć smakołyki, wkładając je pomiędzy frędzle. Z resztą... zobaczcie sami!

Niuchacz przyzywczajony jest do posłania z brzegami, w które czesto wciska nos, opiera głowę. Tu bałam sie, że będzie mu po prostu niewygodnie, ale kładąc wieczorem na podłodze dwa połania koło siebie, Niuch nie wybierał raz to, a raz to, więc nie sądzę, żeby brak podpórki na głowę przeszkadzał. Na posłaniu MOFI dawałam także Niuszkowi suchy chleb, świeże kości, ogryzki z owoców- nie było po nich śladu, w przeciwieństwie do tego jak wyglądało drugie posłanie po zjedzeniu na nim kości (a może bardziej -jak śmierdziało!)

Legowisko no-name oraz Mofi
Porównanie 'zwykłego' posałania z posałniem Mofi(przed czyszczeniem)- które wygląda bardziej estetycznie?
Moje ogólne wrażenie jest duzo lepsze niż się spodziewałam (pewnie Wasza w tym zasługa, trochę mnie nabuntowaliście). Legowisko mimo codziennego używania nie śmierdzi, nie widać na nim kłaków, dość łatwo sie czyści, a pies bardzo chętnie na nim śpi.

Nie dla psów, które potrafią niszczyć, ale jak widzicie, posłanie 'daje rade' przy psie długowłosym, na którym po każdym spacerze zostaje trochę brudu, a często nawet dużo brudu.

Kupicie je na stronie producenta TU  w 8 cudownych kolorach w cenie:
- rozm S (46 x 61 cm) - 159 zł
- rozm M (61 x 91 cm) - 199 zł (ten rozmiar mamy my)
- rozm L ( 71x 107 cm) - 269 zł

Ile psów zmieści sie na posłaniu? 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz