TEST: przysmaki oraz karmy Farrado

Farrado to firma produkująca karmy i przysmaki dla psów bez żadnych zbóż. Mamy dla Was trochę zdjęć i parę słów na temat karmy suchej, mokrej i pysznych przysmaków! Smaczn... tfu! Zapraszam!
Zawsze interesowały mnie karmy i przysmaki Farrado. Jestem wzrokowcem i nie ukrywam, że produkty ładnie opakowane bardziej zwracają moją uwagę. No tak było tez z produktami Farrado i ostatnio miałam także okazje je zobaczyć, powąchać, posmakować...i dać na pożarcie mojej kochanej bestii!


Bestia w cudownej muszce od Modnej Kozy
W przedświątecznej paczce dostaliśmy próbki karm suchych, puszkę karmy mokrej i opakowanie smakołyków. 
Jak sami się domyślacie o próbkach karm mogę powiedzieć tylko tyle, że ich zapach i smak były dla psa dużym motywatorem do ćwiczeń. Żadna z karm nie była zbyt tłusta, zbyt obsypana 'posypką', a wersja tuńczyk z jagnięciną spowodowała opanowanie nowej sztuczki w zaledwie 4 powtórzeniach, chyba dzięki temu, że jest mega chrupiąca i bardzo ładnie pachniała rybą. No i oczywiście dzięki inteligencji i genialności Niuchacza!


Jeśli chodzi o karmy suche, wszystkie karmy w ofercie Farrado to karmy zupełnie bez zbóż. Mają bardzo ładny skład, na pierwszych miejscach mięso świeże i suszone i niestety przekraczają mój nieprzekraczalny próg około 200 zł za worek karmy. Więcej o składzie karmy przeczytacie na stronie producenta tu: FARRADO 

Karma mokra- o niej mogę nieco więcej powiedzieć ponieważ tego typu karmy traktuję jedynie jako dodatek do posiłków i nie oczekuje od nich, oprócz przyzwoitego składu, zapachu walorów smakowych nic więcej (w odróżnieniu od karmy suchej, którą docelowo mam karmić psa nawet 2-3 miesiące). Taka puszka wystarczyła na cały posiłek psa. 
To co mnie zaskoczyło to wręcz przyjemny zapach karmy, która zazwyczaj mnie odrzuca. Bardzo przyjemny zapach, widoczne kawałki warzyw. Karma nie miała konsystencji papki, tak smakowała Niuchaczowi, ze nie zdarzyłam nawet zrobić zdjęcia podczas konsumpcji. Nasza wersja to wersja  "żółte warzywa", którymi były:  ziemniaki (35%), marchew (30%), dynia (22%), żółta papryka (9%), kurkuma (0,2%). Do kupienia TU 



I przechodzimy do produktu, który bardzo mi się spodobał. Nie tylko mi bo pewnien brązowy nos też zapał do niej dużą sympatią...
Jaki brązowy? Przestań mnie wreszcie obgadywać! 
Chodzi o przysmaki. W naszym przypadku były to smakołyki z dorszem i łososiem- warto pamiętać, że wszystkie smakołyki w ofercie Farrado są bezzbożowe.
Smakołyki bardzo przyjemnie pachniały- rybnie ale bardzo przyjemnie! Nie był to zapach dla mnie nieprzyjemny- dla psa był bardzo atrakcyjny. Smakołyki nie są tłuste, nie kruszą się, jednak mimo ich dość małego rozmiaru można je łatwo przepołowić. Rozmiar jest taki jaki powinny mieć przysmaki dla średniego psa. Nie sa ani za małe, pies ich nie połknie jednym kęsem, ani za duże, pies nie musi poświęcać dużo czasu żeby je połknąć. Są dość chrupiące, a takie smakołyki Niuchacz lubi najbardziej!



Opakowanie 100g wystarczyło nam na parę spacerów i 2-3 sesje treningowe, jednak ja nie mam w zwyczaju karmić psa takimi przysmakami, jednie nagradzać. 

Musze przyznać, że są to jedne z fajniejszych smakołyków jakie mieliśmy. Lubię smakołyki lekkie, chrupiące, takie, po których pies nie jest najedzony bo nie o to chodzi mi w ćwiczeniach z psem właśnie na smakołyki. 
Na koniec cena. Cena smakołyków moim zdaniem jest średnio wysoka- widziałam już dużo droższe przysmaki z dużo gorszym składem i patrząc jaki jest teraz wybór wszystkiego i w sklepach stacjonarnych i w sklepach internetowych- nic mnie nie zaskoczy! Cena opakowania 100 g to ponad 16 zł i osobiście skusze się na nie tylko przy jakiejś promocji, na chwilę obecną przekraczają kolejna moją nieprzekraczalną granicę. Kupicie je w sklepie internetowym Farrado TU 
Dasz mi w końcu tego smaczka? Bardzo Ciebie proszęęę, nie będę mówić juz nic o brązowym nosie! 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz