Pod godzinach: kwatera pod psem

Planujesz wyjazd nad morze czy w góry z psem. Szukasz kwatery, w której jest możliwość nie tylko skorzystania z psiej plaży czy trasy na piesze wycieczki, ale także kwatery gdzie możesz przenocować z psem. Tak powinno być, a jak jest naprawdę?


Od zawsze mój rodzinny dom i podwórko na okres letni to znaczy od czerwca do końca sierpnia zamieniał się w kwatery prywatne. Mieszkamy w turystycznej miejscowości żyjącej sezonem i z sezonu- tak było też 20 lat temu i jest teraz, jedynie ilość turystów odwiedzających Jantar 
uległa kilkukrotnemu zwiększeniu.
Na naszym podwórku zawsze był pies. Wcześniej Fram- sznaucer olbrzymi odstraszający intruzów zimą, latem zapraszający turystów na podwórko. Kolejno Bonus, do którego nadal przyjeżdżają starzy turyści ( nie ma go z nami już dwa lata, a ludzie nadal dzwoniąc pytają czy Bonio przyjdzie do nich na śniadanie) a teraz Niuchacz na podwórku wołany Nuti (przez co mam spalone przywołanie na to imię).Pies na naszym podwórku pilnuje zimą i jesienią- latem musi tolerować turystów i im nie przeszkadzać.

A co jak na kawaterę do nas przyjedzie ktoś z psem? 
Jesteśmy na takich turystów otwarci- często turyści z dziećmi zostawiają większy bałagan i więcej sprzątania niż turyści z psem.
Nie pobieramy opłat dodatkowych, wymagamy jedynie oczywiście sprzątania po psie i chodzenia na podwórku na smyczy- powód jest bardzo prosty: inni turyści mogą psa się bać, może być on agresywny, nie tolerować dzieci, których w sezonie jest sporo.

Niezbyt często przez telefon słyszę pytanie: czy możemy przyjechać z psem? Czy tolerują Państwo psa na kwaterze? Czy za psa pobierana jest jakaś opłata.

Jak jest? Zazwyczaj turyści przyjeżdżają z psem bez żadnego uprzedzenia. Przyjeżdżają i to nagminnie- szczególnie w sezonie wiosny lub jesieni- mając w zupełnym poważaniu to aby o obecności psa nas poinformować- chociażby po wyjściu z samochodu.
O tym przypominają sobie gdy w okolicy pojawia się Niuchacz- oczywiście witający nowych turystów, ale niekoniecznie nowego psa, który często wysiada pewnym krokiem z auta, nie będąc na swoim terenie. Całe szczęście nigdy nie zdarzyło się aby doszło do spięcia- Niuchacz po obwąchaniu psa toleruje, jednak psy i właściciele przyjeżdżają..RÓŻNI.
Jednak nie na każdej kwaterze jest pies biegający luzem po podwórku. U nas jednak pies nie chodzi po podwórku 'bez dozoru', KATEGORYCZNIE nie pozwalam wchodzić psu do pokoi (nawet zimą) i nie pozwalam na zabawę dzieci z psem pod moją nieobecność, a często nie pozwalam na to wcale ze względów bezpieczeństwa (mimo, że Niuchacz bardzo dzieci lubi i jest do nich delikatny).

Kwaterodawcę POWINNO SIĘ poinformować o tym, że przyjeżdża się z psem na kwaterę. Choć moim zdaniem powinno się zapytać czy pupil jest tam mile widziany, ale myślę, że jest to już kwestia kultury.


1. Wstyd. Byłoby mi wstyd pojechać z psem na wakacje wcześniej nie pytając czy na daną kwaterę mogę z psem przyjechać. Być może to kwestia tego, że często stoję 'po tej drugiej' stronie, ale też zawsze jest mi trochę głupio gdy jadę innym samochodem z psem, który zostawia po sobie kilka...naście białych i rudych pamiątek. Głupio jest mi jak jadę autobusem i włosy mojego psa mogą zostać i przyczepić się do ubrania kogoś innego. Tak samo głupio by mi było jakbym pojechała na kwaterę z psem bez uprzedzenia.
Kiedyś braliśmy pod uwagę to, że ludzie o tym nie mówią, ale też przyjazdów z psami było dużo mniej. Staramy się zwracać uwagę aby na następny raz u nas czy innego kwaterodawcy poinformować o noclegu z pupilem, jednak w większości przypadków spotykamy się z obojętnością.

2. Obecność psa może przeszkadzać innym turystom- jeśli właściciele zachowują kulturę takiego problemu nie ma. Ale zdarzają się przypadki gdy ludziom pies przeszkadza- szczególnie gdy zostawiony w nieznanym mu pokoju szczeka, piszczy, skomli , a obecność każdego innego turysty donosi na całe podwórko. Niestety za takie zachowania obrywamy my- właściciele obiektu
Pominę osoby, którym psy z zasady przeszkadzają- takich turystów mamy w nosie :) 
Ważne jest także to jaki wizerunek pies zostawi w oczach tych innych turystów. A dlaczego? Dlatego, że nie będą odbierać psa jako INTRUZA. Nie będą bać się, że w łóżku, w którym będą odpoczywać przez kolejny tydzień spał pies, którego mogą się dosłownie brzydzić lub mieć na niego uczulenie. Ważne aby jedni drugim nie wchodzili w drogę.

3. Pies brudzi w pokoju oraz częściach wspólnych kwatery- to już kwestia właścicieli. Zdarzały się przypadki dwóch dużych owczarków, po których było czysto, a po małym yorku pod łózkami, szafkami, w kuchni i łazience była tona futra, piasku i innych psich rzeczy.
Dodatkowo, część psów po kontakcie z wodą pachnie mokrym... psem, co może być ciężkie do zlikwidowania.
Oczywiście- w cenę noclegu wliczone jest sprzątanie jednak wytarci łap psu przed wejściem do pokoju czy poczekanie aż pies wyschnie na zewnątrz, chyba nie jest aż tak dużym wysiłkiem.

4. Pies śpi w łóżku - zabierz posłanie / chociaż koc psa na wakacje. Psu będzie lepiej znieść obecność w nowym miejscu, ponieważ będzie miał tam 'coś swojego'. Tak jak zabierasz ze sobą książeczkę psa, jego karmę i ulubiona zabawkę- zabierz też jego posłanie.
To czy pies śpi z właścicielem w łózku to indywidualna kwestia i wybór każdego właściciela.
Chyba każdy zdaje sobie sprawę jak psia sierść wchodzi w pościel a brudne łapki ciężko z niej sprać (także przez to mój pies ze mną nie śpi) Teraz pomyślcie o ile więcej pracy ma osoba, która taką pościel musi wyprać, sprawdzić czy na pewno kolejny turysta z niej korzystający nie będzie spał na brudnym prześcieradle.
Oczywiście - za to się płaci i jest to wliczone w koszt pokoju jednak musicie zdać sobie sprawę, że posprzątanie łóżka w którym spał przez bity tydzień średniej wielkości pies po codziennej kąpieli w morzu jest bardzo kłopotlwe (a w ścisłym sezonie czas na sprzątnięcie jest lekko mówiąc- ograniczony!)

5. Pies.. brudzi. Człowiek też, ale w innych miejscach. Jeśli jedziesz z psem na wakacje- nie zapominaj o sprzątaniu po nim. To nic jeśli już nigdy nie wrócisz w to miejsce- pozostaw po sobie porządek (każda jedna nieposprzątana kupa Twojwego psa to dwie innego, w które wdepniesz na trawniku- pamiętaj!)


Pamiętajcie, że pisze to psiara- która sytuacji dotknęła z dwóch stron bo sama korzystałam parę razy z noclegów z psem- nigdy bez uprzedzenia, a praktycznie zawsze z pytaniem o możliwość, a także z informacja o wielkości i sierści psa.

Pamiętajcie- to MY PSIARZE tworzymy sami nasz obraz- jeśli kwaterodawca na 10 przyjętych na kwaterę psów będzie miał problem z 1, a nie 8- będzie bardziej przychylny aby przyjąć kolejnych turystów na kwaterę. Jeśli sami zadbamy o to aby pies nie był niechciany na kwaterach, jeśli będziemy dbać o to aby pozostawić po sobie dobre wrażenie- wszyscy na tym skorzystamy! Nie możemy myśleć o tym jednorazowo- wszyscy kiedyś pojedziemy na kwatere, na której wcześniej był inny pies i niejako od jego właścicieli zalezy jak my zostaniemy tam przyjęci.

Jeśli jedziesz na kwaterę z psem- pomyśl jak sam chciałbyś ugościć swoich gości, którzy Cię odwiedzą. Dobry kwaterodawca zadba aby każdy wyjechał zadowolony i przede wszystkim WRÓCIŁ!
Jeśli szukacie PSIOLUBNEGO noclegu w całej Polsce- koniecznie zajrzyjcie do wydarzenia "Bądź człowiekiem, zabierz psa na urlop w 2015" 


Czy jeździcie na wakacje z psem? Czy pytacie o możliwość noclegu z psem? Czy zdarzyło się Wam pojechać na kwaterę bez uprzedzenia? 


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz