TEST: karma mokra Naturea

Karma mokra inna niz wszystkie. Bezzbożowa. Pachnąca domowym, pysznym obiadem. Zawierająca prawie 90% świeżego, niemrożonego mięsa po usunięciu wody. Jaka? Tylko Naturea.

Karma mokra. Kojarzy mi się z zamknięciem odpadków i produktów niewiadomego pochodzenia w puszcze czy saszetce.

Bazujemy na dobrych karmach suchych (obecnie karma to Mills Farm- zdradzę Wam, że na chwilę obecną jest rewelacyjna!) więc mokra karma to tylko dodatek smakowy, który fajnie sprawdza się na wyjazdach, gdzie nie muszę odmierzać karmy- pakuję puchę albo saszetkę do torby i gotowe. Miałam przyjemność wygrać aż 20 kg mokrej karmy Dolina Noteci (którą też opiszę w swoim czasie) więc mam z czego korzystać. Dodatkowo ostatnio w paczkę od sklepu Maxi- Zoo dostaliśmy 3 puszki karmy Real Nature Wilderness, którą zabieramy do Poznania na zawody DCDC wraz z Pokusą. 


Po raz pierwszy karmę poznałam na zawodach Top Speed Dog w Gdańsku- zaraz po przywiezieniu jej z Portugalii. Nie wiedziałam czego się spodziewać. Opakowanie znałam wcześniej z sieci, skład już przeczytałam,... a na pewno nie spodziewałam się zapachu pysznego mięsnego dania, przypominającego babcine gołąbki!


Gdy Grzegorz- właściciel Naturea Polska- otworzył przy nas opakowanie karmy kurczak z indykiem (byliśmy tam w trójkę) nie mogliśmy wyjść z podziwu jak smakowicie pachnie i wygląda karma. Byliśmy pod takim wrażeniem, że... spróbowaliśmy karmy.
Próbuje praktycznie każdej karmy psiej- ale ta powaliła mnie na łopatki! Wystarczyłoby dodać trochę soli i z powodzeniem mogłoby być to mięsne danie! Naprawdę smakowało przyzwoicie- jak nieprzyprawione mięsne danie. Byłam w szoku, ponieważ większość mokrych karm swoją konsystencją, zapachem mnie wręcz odrzuca. A tu? Miałam ochotę ją zjeśc!
Tak samo było w przypadku karmy z tuńczykiem. Kawałki tuńczyka w pysznym, aromatycznym sosie pachniały lepiej niż niejeden tuńczyk przeznaczony do spożycia przez ludzi.
W karmie wyczuwalne są chrząstki i większe kawałki mięsa. Nie jest ona bardzo mocno zmielona i rozdrobniona.

Jeśli chodzi o skład karmy (kurczak i indyk/ kuczak i tuńczyk):
Świeży kurczak 31,7%
Świeży indyk 4%
Świeża marchew 4%
Suszone warzywa 1%
Świeży kurczak 31,7%
Świeży tuńczyk 16%
Świeży łosoś 4%
Świeża marchew 4%
Suszone warzywa 1%
Na pierwszy miejscu kurczak, którego Niuchacz może jeść, indyk/ ryba, marchew (której kawałki widoczne są w karmie) oraz suszone warzywa. Jak podaje producent karma zawiera około 90% mięsa/ ryby- to wartość świeżego, niemrożonego mięsa po usunięciu wody. Nie ma konserwantów, a przede wszystkim nie ma zbóż! Nie bardzo lubię tego typu chwytów "procentowych"- dopiero czytając skład widzimy, że w skład karmy wchodzą produkty podane powyżej (40-55%) oraz woda. Co oznacza, że podajemu psu tylko składniki, których potrzebuje, czyli mięso i warzywa. To dlatego karma ma tak niskie, w stosunku do innych karm, dawkowanie.



Przede wszystkim ultra wygodne! 
Zazwyczaj otwierając i podając psu mokrą karmę miałam brudne całe ręce, a dodatkowo musiałam pomagac sobie nożykiem/ nożyczkami przy jego opakowania.
Tu jest trochę inaczej. Opakowanie można w bardzo prosty sposób otworzyć bez używania nożyczek i przede wszystkim bez brudzenia sobie rąk. Wystarczy podnieść skrzydełka, które znajdują się na bokach opakowania, ścisnąć opakowanie, oderwać górną część i voila! Gotowe!



Opakowanie świetnie utrzymuje świeżość karmy, można w łatwy sposób zamknąć je spowrotem i oddzielić karmę bez używania łyżek/ rąk. Bardzo lubię design Naturei - i karmy mokrej i suchej- tu w połączeniu z dość grubym, kartonowym opakowaniem Tetra-Pak daje naprawdę estetyczny wygląd.


Ślinotok- nie zdarza się tak często. Tu był już przy otworzeniu opakowania do zdjęć, gdy do nosa Niuchacza doleciał zapach karmy.
Miska był opróżniona dosłownie w minutę- z ogromnym smakiem i zaangażowaniem. Wylizana- jak zawsze- do czysta.

Przy pierwszym posiłku podałam jedynie połowę opakowania, żeby zobaczyć czy nawet tak mała (wagowo i objętościowo) porcja wystarczy Niuchaczowi, Nie widziałam oznak niedojedzenia czy braku energii po podaniu około 190 g mokrej karmy.

Jeśli chodzi o dawkowanie, to jest ono dość małe. Na psa ważącego 20 kg przypada około 500 g karmy dziennie. Opakowanie 375 g wystarczy na cały dzień dla psa o wadze 15 kg.


Po podaniu mokrej karmy zazwyczaj widziałam dużo większe, niezbyt twarde dowody. Po podaniu karmy mokrej Naturea ku mojemu dużemu zdziwieniu koopa była twarda, mała i zupełnie inna niż po innych karmach mokrych, po których na efekty długo nie trzeba czekać.


Jako ciekawostkę na "stanie" miałam także karmę suchą dla kotów i kota - okropnie wybrednego, jedzącego same frykasy z babcinej lodówki. Karma sucha- jedzenie najgorszej kategorii, nigdy przez Kikę nie zjedzona. Jakie było moje zdziwienie jak sucha karma Naturea zainteresowała kota na tyle, że nie tylko wsadził nos do opakowania, ale zjadł całą garść karmy!



Jeśli chodzi o karmy mokre zawsze mam wrażenie, że jest za dużo. Lecz w porównaniu z innymi karmami- tu porównam z chyba tą najbardziej popularną- na przykład z Doliną Noteci, karma jest w bardzo przystępnej cenie.
Niuchacz ważny około 19 kg, na jego wagę przypada:
Dolina Noteci: ~1 kg (!) karmy mokrej, koszt dzienny: 12-13 zł.
Naturea : ~425 g karmy mokrej, koszt dzienny: 8-9 zł.
Różnica w cenach być może nie jest powalająca- Naturea powala jakością!
po lewej: karma mokra Naturea kurczak i indyk; po prawej karma mokra Dolina Noteci z indykiem
Karmę mokra Naturea kupicie na stronie oficjalnego dystrybutora w cenie 7,90 zł za 1 opakowanie oraz skorzystać z promocji 3+1. 
Dodatkowo, wpisując w koszyki hasło: niuchacz macie 3% zniżki na wszystkie zakupy :) 


Ogólne wrażenie? 
Byłam przygotowana na coś dobrego, ale nie spodziewałam się, że karma mokra zrobi na mnie tak dobre wrażenie.
Przede wszystkim, nie muszę dawać psu 1 kg (!) karmy dziennie, nie podaję mu odpadków, skrawków mięsa czy produktów gorszej jakości. Karma mokra jest dla mnie opcja "dodatkową" nigdy podstawową, jednak nawet te 7,90 zł dziennie mnie aż tak nie przeraża. Od czasu do czasu- na zawody, wyjazdy, z czystej wygody. Często spontanicznie wyjeżdżamy na wieś pakując się dosłownie w 5 minut pakując po prostu 1-2 opakowania Naturei do torby i jedziemy- nie martwiąc się tym czy pies będzie najedzony i czy nie dostanie rozwolnienia. A zadowolony Niuchacz, wycierający wesoło pysk w podłogę po posiłku (nie robi tego często) jest dowodem na to, że karma mu naprawdę smakuje!
Karma jest w przystępnej cenie, ma fajny skład, nie powoduje  niepożądanych reakcji u psa i przede wszystkim mu bardzo smakuje.



A Wy podajecie swojemu psu karmę mokrą? Jeśli tak, jakiej marki? Czy podawaliście swojemu psu karmę mokrą Naturea? Czekamy na komentarze i zbieramy siły przed weekendem. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz