TEST karma Mills Farm


Wprowadzenie nowej karmy do diety psa może być totalną klapą i utopieniem pieniędzy lub strzałem w 10! Jak jest w przypadku bezzbożowej karmy Mills Farm?

Karmę Mills Farm widziałam już "gdzieś- kiedyś" gdy szukałam promocji w sklepach internetowych. Zapamiętałam jedynie logo i na tym się skończyło. Sporym zaskoczeniem było gdy dostałam wiadomość od przemiłego Pana Macieja czy Niuchacz nie chciałby spróbować karmy. Z mojej strony warunek był jeden: chcę poznać skład karmy.

Jak większość producentów- i Mills Farm podaje, że jest to karma z segmentu Super Premium. Dla mnie osobiście takie określenia nie mają żadnej wartości, ponieważ praktycznie cały rynek karm się tym szczyci. Ważnijeszy jest dla mnie skład, ilość mięsa, po tym mogę wstępnie ocenić jak jest z jakością karmy.


I tu pytanie o jakość. Jeszcze poprzez strone internetową możemy zweryfikować to na podstawie podanego przez producenta lub sklep procentowego składu karmy.
Wchodząc na stronę internetową polskiego dystrybutora Mills Farm można otrzymać takie informacje jak ilość użytego mięsa i produktów pochodzenia roślinnego do produkcji 12 kg karmy, dodatki żywieniowe jakie znajdują się w karmie, skład karmy jednak bez podania zawartości procentowej.



Musiałam się tego koniecznie dowiedzieć, więc napisałam do Pana Macieja z ogromną prośbą o skład procentowy. Oto jaką odpowiedź otrzymałam:
Kwestia procentowego składu karmy, o którą pytała Pani ostatnio, jest wbrew pozorom dość skomplikowana. European Pet Food Industry Federation (organizacja zrzeszająca producentów karm dla zwierząt) opublikowała Kodeks Dobrej Praktyki Znakowania Karmy dla Zwierząt Domowych. Określono w nim, iż w składzie powinno się podawać ilość mięsa przed wysuszeniem. Oznacza to, iż stosując 13,3 kg świeżego mięsa z kurczaka do wyprodukowania 12 kg karmy Mills Farm Puppy, producent musiałby uznać to za 110,8% gotowego produktu. Powinien być to powód do dumy, jednak dla wielu konsumentów 110,8% mogłoby zostać odebrane jako chwyt marketingowy lub oszustwo.
Aby orientacyjnie przeliczyć ile mięsa znajduje się realnie w suchej karmie, należy przyjąć, iż w trakcie suszenia traci ono ok 70% swojej masy. Oznacza to, że w gotowym produkcie karmy Puppy znajduje się ok. 33,25% wysuszonego mięsa z kurczaka, co jest bardzo dobrym wynikiem, szczególnie jeśli dodać by do tego jeszcze mięso ryb morskich, co daje wynik rzędu 37%.
Wielu producentów manipuluje jednak danymi, np. dzieląc mięso na świeże i suszone, przez co podany skład karmy przedstawia dużo więcej mięsa niż w rzeczywistości jest go w karmie. Idąc tym tropem, można by podzielić 13,3 kg mięsa z kurczaka użytego do produkcji Mills Farm Puppy na 3,3 kg i 10 kg, a następnie:

  • 3,3 kg umieścić w składzie jako świeże mięso z kurczaka – 27,5% w gotowym produkcie

  • 10 kg, czyli 3 kg po odwodnieniu, umieścić w składzie jako suszone mięso z kurczaka – 25% w gotowym produkcie
W rezultacie właściciele psów dodaliby te dwie liczby i zobaczyli bardzo dobrze wyglądające 52,5% samego mięsa z kurczaka w karmie! Wobec takiej niejasności i różnych złych praktyk stosowanych przez konkurencję producent karmy Mills Farm zdecydował, iż najuczciwiej jest podawać wagę mięsa wykorzystanego do produkcji karmy, jako że tej ilości nie da się zmanipulować. Do takich zasad zobowiązani jesteśmy się stosować.
Nie wiem jak Was- mnie to przekonało i zgodziłam się na sprawdzenie karmy Mills Farm. Do testów otrzymaliśmy 12 kg worek bezzbożowej karmy z kaczką i ziemniakami, która dedykowana jest psom skłonnym do alegrii (Niuchacz do nich nie należy) oraz dla psów wybrednych (do nich także Niuchacz się nie zalicza). Nie mieliśmy dotychczas karmy opartej na kaczce, więc postanowiłam spróbować i sprawdzić jaką jakość ma karma w praktyce. 

Moje pierwsze wrażenia :
- bardzo fajne, wytrzymałe opakowanie
- miły dla oka design
- łatwe otwarcie
- dobra wielkość granulek
- miły zapach
- karma jest nieco tłusta, brudzi ręce
- karma ma lekka posypkę

Pierwsze wrażenia Niuchacza?
- BENDE GO ZJADŁ! 



Niuchacz nie kręci nosem jeśli chodzi o jedzenie. Zje nawet suche płatki Pokusy, szczególnie po porannym siku lub koło godziny 18:00 kiedy to czas jest na psią kolację. Przy otwieraniu worka jak zwykle towarzyszył nam brązowy nos, który ze smakiem dokonał kontroli smaku karmy- jedyne co stwierdzo to ZBYT MAŁA ILOŚĆ PODANA PRZY PIERWSZYM TEŚCIE.

Karma nieco brudzi ręce- jest lekko tłusta i ma posypkę 

Karma bardzo zasmakowała Niuchaczowi. Już przy pierwszym posiłku podałam niezmieszaną z poprzednią karmą miskę z Mills Farm. Wychodzę bowiem z założenia, że dobra karma- nawet podana jednorazowo- nie powinna psu zaszkodzić. Nie zauważyłam żadnych objawów rozwolnienia lub szybkiego przejścia na nową karmę. 
Niuchacz dostaje karmę Mills Farm od ponad miesiąca.
Kondycja sierści przez ten okres nie tylko się nie zmieniła, a wręcz poprawiła. A może inaczej- spodziewałam się armagedonu kłaków zrzuconych na ciepłe dni. Sierść według mnie prezentuje się pieknie, co możecie zobaczyć na relacji z DCDC Poznań- zaraz na początku :) 

Twarde dowody sa jeszcze twardsze i mniejsze niż w przypadku poprzedniej karmy- Enovy Grain Free. Mam wrażenie, że Niuchacz robi mniej koop dziennie, co też uważam za plus.
Po lewej stronie Mills Farm Duck&Potato, po prawej Enova Grain Free Breders
Co więcej, karma jest także wydajna! 
Niuchacz, który obecnie waży około 18 kg, powinien zjadać od 250 do 300 g karmy dziennie (zawsze podaję nieco mniej niż sugeruje producent) co oznacza, że worek 12 kg powinien wystarczyć nam na praktycznie 2 miesiące karmienia.

Wraz z karmą otrzymaliśmy także próbki innych karm Mills Farm dostępnych w sklepie internetowym . Przyznam szczerze, że największe wrażenie zrobiła na mnie karma Energy&Sport, której granulki są ciężkie, jakby naładowane mięsem i samymi dobrociami dla psa! W jej składzie aż 84% stanowią produkty pochodzenia zwierzęcego, a do produkcji 12 kg karmy używa się 11,3 świeżego mięsa kurczaka i 2,1 kg świeżego mięsa z ryb morskich. Tą wersje chciałbym spróbować podać Niuchaczowi po skończonym worku Duck&Potato.

Rózne rodzaje karmy- różne granulki i kształty! 

Karma ma także moim zdaniem bardzo dobrą cenę.
Za 12 kg karmy Mills Farm zapłacimy 168 zł w oficjalnym sklepie internetowym Mills Farm.  W porównaniu do konkurencyjnych karm o podobnym składzie jest to bardzo atrakcyjna cena. A dlaczego tak mało? Po raz kolejny wyjaśnił mi to Pan Maciej:
Udało się ją osiągnąć dzięki nietypowej filozofii sprzedaży. Karmę zakupić można wyłącznie w sklepie internetowym, co pozwoliło ograniczyć ilość pośredników. Dodatkowo działania reklamowe i marketingowe importera są sprowadzone do minimum. Te działania pozwalają oferować karmę w bardzo dobrej cenie.
Jestem baaaaaardzo zadowolona z karmy. Nie zauważyłam żadnych negatywnych efektów jej podawania, szczególnie jeśli raz na jakiś czas podałam jej nieco za dużo (lub zrobiła to moja mama, której zawsze mało). Karma jest zdecydowanie lżejsza niż poprzednia karma Enova Grain Free- Mills Farm ma dużo niższy w porównaniu z Enovą (ponad 31%) zawartość białka 23% co może być także korzystne dla psów z lekką nadwagą. I tu zauważyłam także nieco szczuplejszą figurę w Niuchacza, co oczywiście zaliczam na plus!

Jest to jedna z najlepszych karm jakie dotychczas mieliśmy. Zachwyt jaki miałam na samym początku (spodziewałam się czegoś zdecydowanie gorszego) chyba jeszcze nie minął. Połączenie dobrego składu, jakości karmy, działania "na psa" i bardzo przystępna cena sprawiają, że wersja sport będzie kolejną karmą jaką otrzyma Niuchacz. No bo po co zmieniać coś co jest tak dobre? :)


Czy znacie karmę Mills Farm? Czy podawaliście ja swojemu psu? Jakie są Wasze odczucia co do karmy? Czekam na komentarze.