PRZEPIS: Szarlotki


Przepis na zdrowe i pyszne ciastka dla psa z jabłkiem, siemieniem lnianym i Pokusą Premium Plus
Niuchacza mi zabrali- na cały tydzień, na wieś, nad jezioro, na ryby, do koni i gęsi. No to upiekłam psie ciastka- z polskich jabłek, z Pokusą. 

Jeśli jeszcze nie wiecie co to Pokusa (to możliwe? :)) odsyłam Was do pierwszego wpisu, gdzie przeczytacie praktycznie wszystko. 
A dla leniwych: Pokusa to uzupełnienie codziennej diety psa lub kota w witaminy i minerały naturalnego pochodzenia, w postaci smacznego proszku, który połączony z wodą tworzy pyszny sos lub napój (polecam "niepijkom w gorące dni!). Pokusa może być dodawana do karmy suchej, mokrej, diety BARF czy gotowanego jedzenia- to naturalne suplementy diety psa, które mogą być z powodzeniem składnikiem psich ciastek! 

Pokusa nie traci swoich właściwości, smaku, wartości po obróbce termicznej więc możecie zrobić z nią psie lody czy właśnie ciastka! 


Składniki:
- 6 dojrzałych polskich jabłek (u nas - "Putinówki" rozdawane na wsi zupełnie za darmo, z nadwyżek :) )
- siemię lniane
- 1 szklanka mąki
- 2 łyżki oliwy/ oleju
- 2 jaja
- Pokusa Premium Plus pies duży



Jabłka obieramy ze skórki, wycinamy pestki * i kroimy na mniejsze kawałki. Wrzucamy do misy blendera (Amica Este) i blendujemy na jednolitą masę- blender spokojnie poradzi sobie z dużą ilością jabłek nawet na małych obrotach. Opcjonalnie możemy dodać także marchewkę lub inny owoc/warzywo. Jeśli nie macie blendera do starcia jabłek możecie użyć tarki.

Do zblendowanych jabłek dodajemy jaja, siemię lniane oraz mąkę. Masa powinna być rzadsza, nie należy przesadzać z ilością mąki. Na koniec dodajemy Pokusę Premium Plus i dokładnie mieszamy. 

Masę przelewany do formy wyłożonej papierem do pieczenia i wkładany do nagrzanego do 190 stopni piekarnika na około 30 minut.

Po upieczeniu masa może wydawać się dość rzadka lecz po wystudzeniu tężeje i bardzo łatwo ją pokroić. 
Ciastka wychodzą dość miękkie, jednak nie rozpadają się. Pachną słodkimi jabłkami i tam samo słodko smakują! 



Część ciastek poczekała w pudełeczku w lodówce (dodatkowe chłodzenie dla od środka!) na Niuchacza, część tradycyjnie zamroziłam. 


A jak smakują "szarlotki" Niuchaczowi? 
Musicie wybaczyć krótki film, przygotowałam film z robienia ciastek, krok po kroku, który niestety się nie zapisał :( 



Niuchacz jako turbo- maniak ciasteczkowy odbył sesję ćwiczeń na piłkach bez żadnej komendy, pokaz wszystkich sztuczek i był najgrzeczniejszym psem w okolicy- do czasu zjedzenia ostatniego ciastka w pudełku;)

Na poważnie,
ciastka bardzo zasmakowały psu- jako miękkie nagrody idealnie sprawdzą się podczas spacerów (uwaga- mogą się rozgnieść!) oraz sesji w domu. Przepis jest ultra tani, tak naprawdę kosztuje tylko dodatek w postaci Pokusy, który dodaje nie tylko aromatu ciastkom, ale także wielu witamin (jabłka mogły je utracić podczas pieczenia utracić). To chyba pierwsze miękkie ciastka, które mi wyszły- większość nie dała się pokroić lub rozpadała się na mniejsze kawałki. 

 * pestki owoców zawierają heterozyd cyjanogenny (z niego cyjanowodór)- substancje uwalniają się w momencie przegryzienia pestki i zbyt duża ilość zjedzona przez psa może wywołać wymioty, ślinotok, niepokój, drgawki.
Źródło: Alicja Rabiko- Woźniak

A Wy skusicie się aby przygotować Waszym psom letnie szarlotki z Pokusą?