Stojak na miski


Stojak na miski dla psa- gadżet modnej Pani Domu czy przydatna rzecz każdego (właściciela) psa? W naszym domu drewniany, ręcznie robiony stojak to absolutny hit! 


W chwili odbioru szczeniaka w domu mieliśmy parę zabawek, smycz, obrożę, smakołyki, klatkę i stojak na miski.
Tradycyjny, regulowany, metalowy i niezbyt piękny. Dość szybko się brudził, jednak dla rosnącego szczeniaka był super- najpierw minimalna wysokość, później coraz wyżej i wyżej..aż zatrzymał się w połowie.

Wraz z przeprowadzką na swoje, trzykrotnym odmalowaniem korytarza, w miejscu starego stojaka stanął nowy- śliczny, ręcznie robiony stojak ze sklepu D&C Design. Już po rozpakowaniu paczki wiedziałam, że będzie to jeden z kluczowych elementów nie tylko korytarza, ale i całego mieszkania. 

O stojaku:
Elegancki, decoupagowy stojak wraz z miskami dla psa, który doskonale wpisze się w wystrój każdego wnętrza. Unikalne kolory oraz ręczne wykonanie gwarantuje niepowtarzalność misek. Ich rozmiar dostosowujemy do wielkości pieska, dzięki czemu nasze czworonogi jedzą i piją bez konieczności schylania się i nadwyrężania, dzięki czemu dłużej pozostają zdrowe. Tego rodzaju stojaki polecane są również dla psów cierpiących na dolegliwości związane ze stawami.

Stojak jest w pełni ekologiczny, wyprodukowany z drewna, robiony i malowany ręcznie, przez co pojedyncze egzemplarze mogą się od siebie różnić.
Stojak jaki dostaliśmy jest w rozmiarze II ( 22x50x27 cm) i idealnie pasuje do średniego psa jakim jest Niuchacz. Stojak w zestawie zawiera także dwie metalowe miski; w naszym przypadku były to misko o pojemności 1,8 l. Miski włożone są w dwa ręcznie wycięte i także pomalowane otwory.

Na początku obawiałam się dzwonienia przy jedzeniu czy piciu- pomimo, że otwory nie są idealnie dopasowane do misek, można je bardzo łatwo wyjąć do czyszczenia to przy podawaniu posiłku psa zupełnie tego nie słyszę. Nawet jak po długim spacerze czy treningu podaję Pokusę  to wylizywania miski nie słychać- a było tak w przypadku poprzedniego stojaka.



Wykonanie i użytkowanie
Jeśli chodzi o wykonanie, co do niego nie mam żadnych zastrzeżeń. Męska część zespołu Niuchacza oceniła je jako bardzo dobre. Drewno jest gładkie, nie ma absolutnie żadnych zadziorków, drzazg czy innych nierówności. Stojak jest także stosunkowo lekki- bez żadnego problemu mogę przenieść go jedną ręką czy przesunąć. Co ważne- nie robi tego pies w czasie jedzenia.

Nasz stojak jest w kolorze białym przybrudzonym- w ofercie znajdziecie też stojaki białe, szare i brązowe.  Jest też coś fajnego w naszym kolorze- nawet jak stojak by się zarysował czy lekko zniszczył to nie będzie na nim tego widać! Próbowałam także lekko przybrudzić stojak karmą mokrą, zostawić na jakiś czas i zmyć- było to bardzo łatwe! Farba nie schodzi, powierzchnia czyści się bardzo dobrze i co bardzo ważne- na nóżkach nie zbierają się psie kłaczki. 

Staram się minimum 3 razy w tygodniu myć psie miski. Tą z wodą nawet częściej, ze względu na to, że Niuchacz jest psem bardzo niechętnie pijącym wodę w domu. Z kałuży, oczka wodnego, konewki- jak najbardziej! W domu nawet świeżo nalana woda nie smakuje tak samo. Często po myciu wkładałam nawet mokre miski w stojak- żeby zobaczyć czy nie będzie tracił koloru czy drewno nie namoknie- nic takiego się nie stało.Woda zatrzymuje się na powierzchni drewna, nie wsiąka i nie powoduje powstawania przebarwień.



Wrażenia ogólne.

Zaraz po tym jak dostaliśmy stojak mieliśmy dwie parapetówki- dla rodziców i znajomych. Gwiazdą pierwszej imprezy był... no tak- stojak. Nazwany nawet ślicznym taboretem do zdejmowania butów zrobił furorę na wszystkich!

Dla mnie jest świetnym dopełnieniem całego mieszkania,  którym mieszka (rozpieszczony do granic możliwości) pies. Jest i ozdobą i czymś co musimy mieć, tylko w ładniejszej odsłonie.
Tak, wiem, że psu to zazwyczaj bez różnicy- czy jedzenie dostaje w misce na ładnym, drewnianym czy prostym, metalowym stojaku. Ale różnicę robi mi. Co więcej- nie zdarza nam się kopnąć miski z wodą... sami pewnie wiecie jaki to bałagan.

Jest także kwestia różnicy między jedzeniem z podwyższenia, a z misek leżących na podłodze. Podczas wyjazdów nie zabieramy stojaka- jest on tylko w domu- i parę razy zauważyłam u psa zachłyśnięcie się chrupkami podczas jedzenia. Niuchacz je dość łapczywie i szybko i przy jedzeniu z miski postawionej na podłodze właśnie to się zdarzało. Przy jedzeniu ze stojaka nie i nie jest to spowodowane zmianą miejsca- w domu też je jakby ktoś miał za sekundę zabrać jedzenie. Niezbyt wierzę w zły wpływ jedzenia z misek z podłogi na kręgosłup psa- bardziej bym wskazała na komfort samego przełykania jedzenia.

Cena
Stojak jest ręcznie robiony, z naprawdę dużą dokładnością, więc cena mnie zupełnie nie zaskakuje.
Zmienia się ona w zależności od rozmiaru i wynosi od 159 do 199 zł. W porównaniu ze zwykłą miską to dość sporo, jednak dla osób, które chcą nieco urozmaicić wnętrze mieszkania czy domu i mają na to możliwość- gorąco polecam!

Miski kupicie w sklepie D&C Design [<-KLIK] w różnych wariantach kolorystycznych.

Obecnie w sklepie obowiązuje promocja, stojaki kupicie w cenie od 143 do 179 zł .
Zapraszam do odwidzenia i polubienia profilu D&C Design na Facebooku [<-KLIK] gdzie dostaniecie powiadomienia o promocjach i nowościach (a często ceny w sklepie są naprawdę konkurencyjne!)




Co sądzicie o tego typu stojakach? Czy posiadacie podobne? Czy zdecydowalibyście się na zmianę obecnej miski/ stojaka na ten od sklepu D&C Design?