TEST: Chuckit Hydro Squeeze

Piłka, z której podczas zabawy wydobywa się woda? Idealna na wakacje? Sprawdziliśmy to!
Piłki Chuckit znane są chyba każdemu psiarzowi - zaczęło się od boomu na Ultra'sy na taśmie, później doszły do tego kolejne zabawki marki, a w te wakacje firma wypuściła nową linię - Hydro. Czym się charakteryzują? Unoszą się na wodzie i nią nasiąkają, dzięki czemu podczas zabawy uwalnia się z nich woda, która chłodzi psa.


Ulubiona piłką Niuchacza jest Ultra Squeaker Ball, więc gdy Psiabuda wysłała nam nowość z serii Hydro, piłkę Squeez, byłam pewna, że tą także pies pokocha całym sercem i będzie ją aportował z wody jak szalony.

Jaka jest piłka ChuckIt Hydro Squeez? 
Mamy piłkę w rozmiarze M, tak jak wszystkie innej tej firmy (mówiłam Wam, że utopiłam w Bałtyku już dwa ChuckIty?), piłka jest zachowana w kolorystyce marki.
Zewnętrzna warstwa to gruba guma, która utrzymuje piłkę na powierzchni wody. Ta warstwa ma dość.... luźny kształt. Guma nie okrywa powierzchni całej zabawki, łączy się w 4 miejscach przez co po naciśnięciu traci swój kształt, jest mocno plastyczna. Jeśli macie psa niszczyciela i zostawicie go z piłką sam-na-sam, myślę, że może się to źle skończyć.
Wewnątrz piłki znajduje się gąbka, która nasiąka wodą. Materiał, jaką jest pokryta gąbka, jest dość twardy przez co nie robią się w nim dziurki nawet gdy pies mocno ściska piłkę.
Piłka dobrze unosi się na wodzie. Dobrze - lecz nie doskonale, ponieważ widoczna jest tylko część piłki wystająca nad powierzchnię wody. Nie ma problemu gdy piłkę rzucamy do stawu czy jeziora - pies nie ma trudności z namierzeniem piłki i wyłowieniem jej z wody. Jednak gdy piłkę rzucimy w morskie (niezbyt mocne) fale... możemy liczyć się z tym, że razem z naszym pupilem będziemy musieli wchodzić do wody. Taka sytuacja właśnie przytrafiła się nam - Niucha nie mogła zlokalizować piłki, która już zaczęła powoli odpływać, więc musiałam podwinąć nogawki i wejść razem z psem do wody i pokazać, że tam z przodu jest piłka. Kolejne rzuty wykonywałam już tylko na dość płytką wodę lub wzdłuż brzegu (element treningu w wodzie). Do morskich szaleństw - niekoniecznie, ale do rzutów na spokojne jezioro - jak najbardziej!

Film zamieszczony przez użytkownika Niuchacz (@niuchaczcom)

Efekt chłodzenia
Piłka rzeczywiście super nasiąka wodą - woda wycieka dopiero po jej naciśnięciu. Środek schnie stosunkowo szybko, piłkę wystarczy wycisnąć i zostawić do wyschnięcia.
Niestety, ta funkcja zupełnie nie przypadła do gustu mojemu psu. Niuchacz jest ultra czyściochem - bardzo nie lubi deszczowych dni i brudnych trawników, nie lubi szybkobrudzących się i klejących piłek. Piłka, którą pryska wodą do pyska, a dodatkowo bardzo łatwo przykleja się do niej morski piasek - to nie to. Chuckit Hydro Squeeze zupełnie nie sprawdziła w zabawie na plaży. Pies aportował ją z wody jak każdą inną piłkę, po czym szybko oddawał do ręki lub po upuszczeniu bardzo niechętnie aportował ją ponownie.


Piłka przeznaczona jest dla psów, które kochają wodne szaleństwa. Niuchacz zdecydowanie należy do takich psów, jednak piłka nie do końca wpasowała się w nasze gusta. Piłka nie jest bardzo mocno widoczna w wodzie przez co zbyt daleki rzut może skutkować zgubieniem piłki. Średnio też nadaje się na aportowanie na terenach oddalonych od zbiorników wodnych - nie odbija się dobrze, choć lata dość daleko. Nasiąkanie wodą wewnętrznej części piłki jest u nas zbędne - pies zwyczajnie tego nie lubi. Piłkę będziemy zabierać nad jezioro, jednak nie nadaje się dla nas zupełnie na piłkę do morza.

Piłkę kupicie w sklepie Psiabuda.com.pl w cenie 29,00 zł 


Co sądzicie o nowej serii zabawek Chuckit? Czy efekt chłodzenia "od środka" spodoba się Waszym wodnym potworom? 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz