Jak ubrać się na zimowy spacer z psem


Środek zimy. Nad morzem, oprócz mrozów, dokucza nam także mroźny wiatr. Jak pójść na zimowy spacer z psem i nie zmarznąć? Oto sprawdzone sposoby!

Buty  
Tu nie ma żartów - ciepłe i nieprzemakalne buty to podstawa. Dobrze też, jak buty będą miały grubą podeszwę, która ochroni nas nie tylko przed zimnem, ale też przed poślizgiem. Jakie buty wybrać? Część z Was nosi buty typu Emu/ Ugg z naturalnej lub sztucznej wełny, skóry czy kożucha, które są zapewne bardzo ciepłe, ale łatwo w nich o poślizgnięcie się na oblodzonym chodniku. Ja w tym roku wybrałam wygodne, stabilne buty trekkingowe. Szukając kierowałam się głównie tym, żeby buty były wodoodporne (spacery brzegiem morza w poszukiwaniu bursztynów to min 2-3 podmycia podczas spaceru) i stabilne. Wybór padł na buty marki Regatta, które kupiłam na mocnej wyprzedaży za ok 230 zł i był doskonały. Ciepłe, stabilne, wodoodporne, ładne (co w przypadku trekkingów nie jest łatwe) z żadnego spaceru nie wróciłam z zimnymi stopami.

Ocieplacz i grube skarpety 
Nie jestem fanką grubych, wełnianych skarpet, stąd szukając butów kierowałam się tym, że mogę do nich założyć zwykłe stopki i nie zmarznę. Dobre są także skarpety narciarskie czy termiczne, które są nieco cieńsze, jednak ja, zamiast grubych skarpet, zakładam na łydki ocieplacze. Naciągnięte na buty sprawią, że nie zmarzniecie w największy mróz. Obecnie mam zwykłe, bawełniane ocieplacze z pasmanterii, planuję zakup wodoodpornych (a może i podszytych polarem) zwanych stuptutami oraz zamówienie ocieplaczy do kompletu do czapki!

Bielizna termiczna 
Używa jej chyba każdy psiarz! Świetnej jakości bieliznę termiczną kupicie w sklepach Lidl w okresie zimowym lub w sklepach 4F.
Na bieliznę termiczną założymy praktycznie każdy typ spodni - na długi spacer w wysokim śniegu nie wybierajcie dresów, które szybko namokną, lepsze są jeansy, z których zrzucicie śnieg. Najlepszym wyborem są spodnie trekkingowe, ja takich nie mam więc najczęściej zakładam ciepłe dresy (w duży mróz) lub obcisłe jeansy (w śniegowe dni).



Kurtka

Wiele osób nosi puchowe kurtki ponieważ są naprawdę ciepłe, ja nie przepadam na mocno puchowymi ubraniami więc tak jak buty, w tym roku kupiłam typowo psio-spacerową kurtkę, także marki Regatta. To produkt typowo narciarski, kurtka jest wiatro i wodoodporna, ma porządny kaptur, sięga mi za pośladki. Nawet przy mrozach ok - 15 stopni i mocnym, nadmorskim wietrze nie było mi zimno (a pod kurtkę zazwyczaj zakładam t-shirt i cienką bluzę). Kurtka ma parę fajnych rozwiązań, jedno jest dla mnie ultra wygodne - kolorowo zaznaczone kieszenie. Różowa to kieszeń psia, biała to kieszeń ludzka! Ile razy w innej kurtce wrzuciłam telefon do kieszeni pełnej smaczków, ile razy szukałam kluczy między woreczkami, smyczą i piłką.
Wybierając kurtkę, wybierzcie taką, która będzie odpowiednia także na jesienne i wiosenne spacery; polujcie na kurtki narciarskie w sklepach Lidl. Odzież narciarska to dobry wybór, wiosną szukajcie kurtek w dobrych cenach na wyprzedażach - to inwestycja na lata!

Czapka 
W tym roku noszę tylko czapkę (30% wełny, 70% akrylu), którą zrobiła własnoręcznie Asia z Pynci Craft. Nie dość, że nie wyglądam w niej jak skrzat, to jeszcze jest turbo ciepła! Grupy splot chroni przed wiatrem, uszy się grzeją! Jeśli nie lubicie nosić czapek, na mniejsze mrozy możecie wybrać opaskę na uszy dla biegaczy czy właśnie wełnianą.

Rękawiczki 
Próbowaliście wyjąć klucze, telefon - ba! Dać smakołyk psu w grubych rękawiczkach? Ja wybieram rękawiczki dla biegaczy, jednak z wersji zimowych, z meszkiem w środku. Dzięki czemu nie mam skrępowanych ruchów, mogę obsługiwać telefon, dawać psu smaczki czy zawiązać but. Wielu z Was na rękawiczki do biegania zakłada rękawiczki wełniane, jednak przy dobrych rękawiczkach termicznych nie będziecie ich potrzebować.


Ja dodatkowo zakładam zawsze coś na szyję i nie wychodzę w duży mróz bez śniadania - jak jestem głodna, zawsze zmarznę :) Niuchaczowi w mrozy około 10 stopni zakładam derkę. Nad morzem w takie temperatury jest koszmarnie zimno i choć pies nie pokazuje, że mu zimno (chroni go futro i ciągły ruchu) to zakładam derkę profilaktycznie żeby psa nie przewiało. Zakładam ją także na poranne spacery gdzie rozgrzany po nocy pies wychodzi na niską temperaturę, unikam też przestojów w spacerach żeby nie wychłodzić i siebie i psa.

Jakie są Wasze TIPy na mroźny spacer z psem? 
Iza: Na górę leci bawełniany podkoszulek, na niego lekki i cienki, ale ciepły polarek. Podkoszulka ląduje w getrach, żeby nic nie wiało po nerach Pozostają już lekka zimowa, wiatroodporna kurtka,
Fibi: Dłuższe wyjście to warstwy :) Cebula ma warstwy, Ogry mają warstwy, Ela ma warstwy. Bielizna na narty, ciepłe spodnie i kurtka narciarska. Tajemnica tkwi w 2 parach rękawiczek. Jedne cieniusieńkie i drugie grube "jednopalczaste" ( całe życie twierdzę, że powinny nazywać się "dwupalczaste". Na koniec ciepła czapka
Ania i Tajga: Ciepła czapka (ja preferuje uszatkę a podczas dużego mrozu i silnego wiatru dodatkowo kominiarkę narciarską), polarowy ocieplacz na szyję i/lub gruby szal to podstawa! Gorzej jest z dłońmi, bo w rękawiczkach ciężko zebrać psią kupę, podać psu smaczki, czy odpiąć/zapiąć karabińczyk. Moje dłonie ratują nieco otwory w bluzach na kciuk, palce zamarzają, ale reszta ręki jakoś daje radę.
Piotrek: ciuchy narciarskie, kurtka puchowa z gęsiny, buty trekkingowe, odzież termoaktywna i zawsze, ale to zawsze! wracam spocony, albo łażę głównie z rozpiętą kurtką
Basia: Na zimowe spacery, zwłaszcza gdy wieje nieoceniona jest narciarska kominiarka z zasłoniętą twarzą


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz