Jak przygotować psa do zawodów- moje sposoby

fot. Tomasz Mońko
Za tydzień zaczynamy sezon frisbee zawodami Dog Games Spring! Wydaje mi się, że w tym roku jesteśmy bardzo dobrze przygotowane na dwa dni startów - opowiem Wam nasz sposób jak dobrze przygotować się do zawodów frisbee.


Kondycja
W tym roku zimą przez przeciętą opuszkę, urlop i śniegi Niucha miała prawie 2 miesiące przerwy od nawet biegania za piłką. Bardzo bałam się, że do kwietnia nie nadrobimy kondycji i siądzie nam efektywność treningów. Gdy już tylko mogłyśmy zacząć pracować,  wprowadziłam treningi biegowe na plaży, piłeczkowanie, podbiegi pod górkę i częste, ale krótkie sesje frisbee. W miesiąc udało nam się wrócić do formy więc treningi zaczęły być coraz dłuższe i wymagające. Mój sposób na przygotowanie psa do zawodów to dwa dni treningowe pod rząd, raz na około 3 tygodnie. Rano spacer z bieganiem, po południu normalny trening frisbee, rano trening frisbee. Tak samo pies ćwiczy na zawodach czy seminarium więc czemu nie przygotować go do tego już wcześniej aby pracował dobrze i pierwszego i drugiego dnia. Tak samo raz na jakiś czas robię psu dwa krótkie treningi dziennie - rano i wieczorem. Zazwyczaj nasz trening rozkłada się na 3 sesje - dystansową, freestylową i pracą nad detalami.
W dni beztreningowe ćwiczę także z psem na piłkach (dwa razy w tygodniu), pracując nad mięśniami.
Jeśli nie jest to Wasz pierwszy sezon, warto pozostać w treningu i kondycji przez cały rok, zimą zmniejszając intensywność treningów lub robiąc wolne od treningów. Uważam też, że miesięczna, zimowa przerwa w treningach należy się każdemu zespołowi.

Żywienie i suplementacja  
Oprócz tego, że pies startujący w zawodach powinien być zdrowy i nie mieć nadwagi (która zawsze przeszkadza) uważam, że ważne jest jego żywienie i odpowiednia suplementacja. Obecnie Niuchacz je bezzbożową karmę Naturea, zawsze wybierając karmę kieruję się tym aby była wysokiej jakości, miała dużą zawartość mięsa i możliwie nie zawierała zbóż. Przed zawodami, wbrew niektórym teoriom, podaję rano psu karmę mokrą (nie zalega tak długo w żołądku) ale tylko wcześniej sprawdzoną i dobrej jakości, Nutella głodna źle pracuje. Po zawodach podaję większy niż zwykle posiłek w celach regeneracyjnych.
Do tego stosuję także suplementy diety. Stałymi suplami w diecie Niuchacza są Drożdże browarnicze (super smaczne, działają super na sierść!), L-karnitynę (zwiększa wytrzymałość, wspomaga regenerację po treningu,) Kryl arktyczny (zmniejszają obolałość mięśni po wysiłku, źródło kwasów omega), Czystek oraz od lutego także BCAA oraz Kreatynę - wszystkie marki Pokusa. Ostatnie dwie nowości z linii PowerDog działają na poprawę wydolności organizmu, poprawę muskulatury, szybszą regenerację organizmu i takie efekty widzę u psa, stosujemy je odprawie 2miesięcy. Przed wysiłkiem warto przygotować psu bombę witaminową np. w formie żółtka jaja kurzego lub preparatów zawierających glukozę lub maltodekstrynę.
fot. Tomasz Mońko
Symulacja zawodów
Zawsze robię psu symulację zawodów. Pełną rundę tossa, dwie rundy time triala pod rząd, rzuty " na czas. Bardzo w pamięć zapadły mi kiedyś słowa Asi Korbal, która podczas seminarium powiedziała ("złapcie sens"), że nieprzygotowanie psa do zawodów jest dla niego niebezpieczne (Asiu, jeśli źle zapamiętałam popraw mnie, ale ciągle mam to w głowie). Było to wypowiedziane w kontekście występów freestylowych, jednak mam to na uwadze także w trakcie przygotowań do tossa, który i tak nigdy nie wyjdzie nam tak dobrze na treningu jak na zawodach. Nie chcę jechać na zawody z psem, który po 60 sekundach tossa nie ma siły na aport dysku czy drugiego dnia nie ma ochoty na zabawę ze mną.
Zawsze ostatni trening robię w środę, pies ma czas na regenerację, odpoczynek, nabranie sił i ochoty na starty w weekend.

fot. Flash&Fetch Agata Łapińska
 Jeśli przygotowujecie się do pierwszych startów...
Ważne jest przygotowanie psiego umysłu
Jeśli masz w planach wystartować w zawodach jeszcze przed zbudowaniem u psa kondycji, warto zadbać o to aby pies był w stanie skupić się na zadaniu podczas nawet najkrótszego występu. Przede wszystkim pracujcie w rozproszeniach, ćwiczcie w różnych miejscach i w towarzystwie innych psów. Przy pierwszym występie nie wymagajcie zbyt dużo - ważne jest to czy pies nie ucieknie z pola, skupi się na Was przez minutę. Nie jest ważne czy złapie 1 z 5 dysków. Jeśli planujecie regularne starty, zróbcie wszystko żeby pies pokochał pole startowe!
Na filmie poniżej 14 msc Nutella podczas pierwszego w swoim życiu startu. Pies przez cały czas jest skupiony na mnie (nawet jak obserwuje widownie)  aportuje dysk i jest mocno nagradzany. Z perspektywy czasu oceniam to jako naprawdę dobry występ młodego psa. Obie byłyśmy początkujące i uważam, że obie poradziłyśmy sobie całkiem nieźle.

        

Jeśli wybierasz się na pierwsze zawody, zgłoś się do jednej konkurencji. Zbuduj pozytywne skojarzenia, zadbaj, żeby było Wam komfortowo razem - dogfrisbee to świetna zabawa! Warto zadbać o komfort psa w klatce, spacery pomiędzy startami, wypoczynek po. Nie rozumiem osób, które przyjeżdżają na zawody tylko żeby COŚ wygrać. To jest cel każdego zaawansowanego zawodnika, ale nie może przysłaniać nam to startu. Gosia świetnie opisała typy ludzi jakich możecie spotkać na psich imprezach. Nie wiem sama jakim typem zawodnika jestem (dajcie znać w komentarzu, nie będę się obrażać :P ) ale każde zawody niezmiernie mnie cieszą i staram się, żebyśmy (a w tym sezonie już na pełnym etacie z mężem) czerpali z tego jak najwięcej!

fot. Flash&Fetch Agata Łapińska
Jak Wy przygotowujecie się do zawodów? Jakie były Wasze początki? Macie jakieś specjalne przygotowania, rytuały?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz