TEST: smycz i obroża Witty&White

Ręcznie plecione i farbowane akcesoria nie tylko dla miejskich piesków!


Od dawna wzdychałam do przepięknych plecionych akcesoriów Witty&White, nie sądząc, że mogą pasować do aktywnego psa mieszkającego na wsi. Kojarzyły mi się z produktami dla małych, miejskich piesków, więc jeśli też tak uważacie, mam nadzieję, że ten wpis zmieni Wasze zdanie.

Do testów otrzymaliśmy zaplataną obrożę Cooler, klasyczną smycz plecioną [KLIK po zestaw], bandamkę z pomponikiem, a na sam koniec najwygodniejszą smycz jaką mamy - aksamitną smycz taśmową, którą opiszę w innym wpisie. Gdy otwierałam paczkę, chciałam nagrać Wam "unboxing" ale piski jakie temu towarzyszyły po prostu nie nadawały się do publikacji. Od przepięknie oznaczonej paczki, przez cudowne czarne wkłady w środku, markowe woreczki, aż po same produkty w nich- wszystko jest aż obrzydliwie piękne! Jak dodamy do tego, że produkty są ręcznie plecione i farbowane...

O produktach
Wszystkie akcesoria Witty&White są dopracowane, dopieszczone, niesamowicie estetyczne; każdy z nich zapakowany jest w lniany woreczek. Ręcznie farbowane liny są naprawdę doskonałej jakości, nie rozwarstwiają się, nie zaciągają. Nie musicie obawiać się o rozmywanie się kolorów - obecnie do produkcji używane są farby odporne na wodę więc kolor, pozostanie bez zmian nawet po porządnym praniu. Odnośnie farbowania - możecie dowolnie spersonalizować kolory liny oraz oplotów (przy karabińczykach, u nas kolor pomarańczowy) wraz z przejściami "ombre".


Karabińczyki i okucia
Oprócz cudownych kolorów, cechą charakterystyczną smyczy Witty&White i obroży są złote karabińczyki, okucia oraz zawieszki. Karabińczyki są niezwykle wygodne w użyciu, bardzo łatwo je odpiąć (nawet jedną ręką) nie zacinają się po kontakcie z piaskiem. Karabińczyki tego samego rozmiaru są w naszej smyczy i przy zapięciu obroży (tak, nie ma klamry tylko karabińczyk!). Nieco mniejszy jest przy pomponie, do zamocowania go przy smyczy lub obroży.
Karabińczyk przy smyczy nie obija psa podczas spaceru, ten przy obroży nie zacina włosów, nie wyciera ich ani nie barwi. Co ważne, wszystkie okucia są zrobione z mosiądzu i są nierdzewne więc żadna woda nie jest im straszna!
Okucia, kółeczka do zaczepienia obroży to naprawdę porządna robota - nie wycierają się, są mocne ale nie na tyle ciężkie, żeby obroża była niewygodna dla psa.
Brakuje mi jedynie możliwości wygrawerowania na medaliku (a może wisiorku? :) ) numeru telefonu do właściciela, który jest metką marki. Jednak udało mi się uzyskać tajne info, że już niedługo marka wprowadzi do oferty adresówki :)

Używanie
Smycz po paru spacerach nieco się rozciąga, czego oczywiście się spodziewałam. Robi się nieco mniej twarda, ale nie traci kształtu. Pierwszy sprawdzian smycz miała podczas DG Spring gdzie Niucha postanowiła sama zdecydować, że właśnie tu i teraz musie się nią poszarpać. Po zębach nie został nawet najmniejszy ślad! Wielokrotnie szarpałam się nią z psem i ze splotem czy samą liną nic się nie stało; jedynie raz niefortunnie pies złapał blisko rączki, zahaczając o oplot, który się nieco rozszedł.
Po wielu spacerach smycz się trochę wybrudziła, więc wyprałam ją ręcznie w ciepłej wodzie z dodatkiem proszku do prania. Po tym powróciła do pierwotnej twardości i ścisłości splotu, nie straciła ani tonu ze swoich cudownych kolorów!



...a najpiękniejsza jest...
Za każdym razem gdy piszę recenzje, pytam mojego męża co sądzi na temat testowanych produktów. Standardowa odpowiedź to "obroża jak obroża", "zwykła", "lepsza byłaby czarna". Gdy zapytałam go o obrożę Witty&White powiedział, że jest po prostu piękna, jak naszyjnik dla psa!
Obroża nie farbuje psiej sierści, nie zaciąga ani nie wyciera jej. Cudownie układa się w nawet bujnej kryzie Niuchacza. Jest bardzo dobrze widoczna, każdy (nawet nie psiarz!) zwraca na nią uwagę. To produkt wyjątkowy, wart swojej ceny! Obroża Witty&White jest wykonana bardzo starannie, mocno, jest odporna na pociągnięcia, nagłe zrywy. Nie wpija się w szyję, spokojnie możemy pociągnąć psa bez obawy, że obroża się rozciągnie czy rozepnie.



W tym miejscu małe wtrącenie w temacie obroży. Obroża to nie tylko ozdoba czy coś na czym zawiesimy adresówkę. Ma chronić naszego psa przed zerwaniem, kołami samochodów, ucieczką, bójką z innym psem czy pogonią za dzikim zwierzęciem. Cienkie, z lichymi zapięciami czy źle zszyte obroże mogą być niebezpieczne dla naszego psa.

Akcesoria Witty&White są chyba najbardziej dopracowanymi jakie kiedykolwiek miałam. Nadają się nawet dla niemiejskiego psa średniego rozmiaru :) Smycz zabieram na bardziej wyjściowe spacery, za to obroża wisi na Niuchaczowej szyi praktycznie cały czas, jest tak zjawiskowa! Zamawiając możecie zdecydować jak będzie wyglądał Wasz zestaw. Podpowiem Wam, że przy wybieraniu obroży warto dobrze zmierzyć obwód szyi zgodnie z instrukcjami ponieważ nie macie możliwości regulacji :) Nasza obroża ma 47 cm długości i około 2,5 cm grubości (liny 2 x 12mm), smycz o grubości 12 mm i jedynej słusznej długości 120 cm.
Dokładnie taki zestaw jak mamy (obroża + smycz) kupicie w sklepie Witty&White w cenie 199 zł [KLIK]. Obroże linowe w cenie od 85 zł [KLIK], smycze linowe od 109 zł [KLIK], uważam, że wszystkie są warte swojej nawet wysokiej ceny.


Czy używacie kolorowych smyczy i obroży? Czy podobają się Wam akcesoria Witty&White? Czy pasują Niuchaczowi? 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz