TEST: Carnilove Semi Moist

by - 11/18/2018


Buszując na stoiskach podczas tegorocznego Euro Dog Show nie mogłam oprzeć się nowym smakołykom Carnilove. No, nie żebym ja miała ich próbować, ale bardzo lubię podawać mojemu psu różne smakołyki i zawsze mam ich zapas w domu. Skusiły mnie ładne opakowanie, bogaty wybór smaków oraz, co jest dużym plusem całej linii, możliwość wyboru rodzaju smakołyków: półwilgotnych lub chrupiących! I wiecie co? Żałuje, ze kupiłam tylko jedno opakowanie!

Produkty Carnilove nie musza nam się szczególnie przedstawiać. Podawałam już karmę suchą, która okazała się totalnym niewypałem i karmę mokra, która jest bardzo dobrej jakości i którą Niuchacz przyswajał dobrze. No a co ze smakołykami? Przeczytajcie krótki test! 



Testowaliśmy smakołyki Carnilove Semi Moist z mięsem pstrąga i koprem. Wybrałam je w sumie losowo spośród wielu smaków żeby sprawdzić ich jakość i "użytkowość" (o niej później). Przysmaki maja przyjemny, nie chemiczny i nie bardzo intensywny zapach. Są w kształcie rybich szkieletów i o dziwo- w opakowaniu nie znalazłam ani jednego połamanego smakołyka. Dzięki temu ze mają półwilgotną formę, łatwo podzielić w palcach na mniejsze kawałeczki ale nie są kruche i zachowują swój zabawny kształt. Niuchacz - przyjął nowe smakołyki z przewidywaną przeze mnie miłością, choć ostatnio, z uwagi na ilość wykonywanych ćwiczeń w tygodniu, zdarzało się, że tracił entuzjazm na mniej atrakcyjne produkty. Ale nie w przypadku tych! Koleżanka, która kupowała ze mną przysmaki i skusiła się też na wersję chrupiącą (Crunchy) mówiła, że jadły je nawet turbo niejadki i nie było po nich żadnych rewolucji u wrażliwców!
Smakołyki Carnilove mają bardzo fajny, prosty skład - nie ma w nich zbóż, a praktycznie w każdej wersji jest 35% SUSZONEGO mięsa! Super!



A co ze wspomnianą wcześniej użytkowością? No, smakołyki to nie coś co sypnę psu do miski i z czym będzie musiał sobie poradzić. Smakołyki muszą być atrakcyjne dla psa ale i przyjemne dla mnie. Nie kruszyć się zbyt łatwo ani nie być zbyt twarde. Nie mogą zbyt mocno brudzić rąk i zostawiać na nich zbyt intensywnego zapachu. Nie wysychać zbyt szybko gdy nie domknę opakowania i być w akceptowalnej cenie (20 zł za opakowanie to nie jest akceptowalna cena, nie oszukujmy się). A te smakołyki w sumie spełniają wszystkie moje kryteria dobrej użytkowości więc zdecydowanie będę po nie częściej wracać.

Smakołyki Carnilove Semi Moist oraz Crunchy w różnych wersjach smakowych kupicie między innymi w sklepie PSIABUDA w cenie 9,90 zł [KLIK] za 200g. Sami zobaczcie jaki jest wybór smaków! 


Podawaliście jakieś smakołyki Carnilove Waszym psom? Co o nich sądzicie? Jaką wersję wybralibyście dla swoich psów?  

Podobne posty

0 komentarze