Spacer z psem i dzieckiem w wózku » Niuchacz pies, recenzje, testy, ciekawostek

Lifestyle / Pies i dziecko / Poradniki

Spacer z psem i dzieckiem w wózku

Masz psa i w Twoim domu ma pojawić się niemowlę? Przeczytaj jakie są moje sposoby na udany spacer z psem i dzieckiem w wózku!

Wyjście do lasu lub nad morze jest nieodłącznym elementem mojego każdego dnia. Zazwyczaj spaceruję sama, bez męża i jest do dla mnie doskonała forma odpoczynku po pracy. Nie wyobrażam sobie też pójść na spacer z dzieckiem nie zabierając psa. To dla mnie taki „pusty przebieg” więc od pierwszych spacerów z dzieckiem towarzyszył mi pies. Połączenie prowadzenia wózka, opieki nad dzieckiem oraz spaceru z psem wcale nie jest takie trudne, nawet jak jest się solo!

Jak zmieniały się spacery przez półtorej roku przeczytacie poniżej!

wiek: 0-6 miesięcy 

To z mojego doświadczenia najlepszy czas na długie spacery. Ale zanim to nastąpi to… 

  1. Dziecko musi przejść tzw werandowanie. Pora na wyjścia z domu od narodzin i czas przebywania na dworze zależy mocno od jego zdrowia i pogody czy pory roku. Na długie spacery zaczęłam wychodzić jak moja córka miała około 3 tygodnie (marzec/ kwiecień).
  2. Po porodzie wy musicie mieć siłę na dłuższy spacer z psem. A uwierzcie mi, nie każda świeżo upieczona mama ma na to siłę i ochotę.
  3. Pies musi być łatwy w obsłudze podczas spaceru. Mam na myśli dobre przywołanie, nie ciągniecie jak parowóz i umiejętność opanowania swoich emocji. Tak, z dzikusem też wyjdziecie ale trudno jest prowadzić wózek gdy w drugą stronę ciągnie was pies czy ujada na widok innego gdy wasza dzidzia wreszcie słodko zasnęła.

PRO MOM TIP: w tym okresie na spacery wychodziłam zawsze z dzieckiem po jedzeniu i zabawie żeby mała jak najdłużej spała w wózku.  

Nigdy nie jest tak kolorowo – nie raz zdarzało mi się karmić dziecko w lesie czy biegiem i ze łzami w oczach wracać do domu. Ale nasze spacery były głównie spokojne – w okresie gdy nie było wielu turystów pies biegał luzem, ale starałam się też prowadzać Nutellę na smyczy przy samym wózku żeby pies przyzwyczaił się do tempa i trochę innego sposobu spacerowania.

wiek: 6-12 miesięcy 

Dziecko w takim wieku nie przesypia całych spacerów. A co gorsza, zaczyna interesować się wszystkim dookoła i leżenie w gondoli jest po prostu nudne. Wyjścia są dwa – albo na spacerze stosujemy system naprzemienny ręce- wózek – ręce – wózek…. Albo tak jak my przenosimy się do spacerówki i wtedy jest zazwyczaj o niebo lepiej.

PRO MOM TIP: po ukończeniu przez moja córkę 6 miesięcy zaczęłam jej rozszerzać dietę, więc na spacerach gdy nie spała, mogłam podawać już przekąski. No i to w sumie był sposób na udany spacer – albo w miarę śpiące dziecko albo przekąska w łapkę (najczęściej to i to).  

Dzięki przeniesieniu się do spacerówki, mogłam spokojniej spacerować, a nawet pójść z dzieckiem na pełnowymiarowy trening. Córka widziała co robimy i z ogromną uwagą nas obserwowała. Po paru takich wyjściach musiałam zabierać dyski także dla niej, które ściskała w dłoniach przez cały czas jak byłyśmy na dworze.

wiek: 12-18 miesięcy 

Tu robi się jeszcze trudniej – dzieci uczą się chodzić i wysiedzenie w wózku podczas spaceru to nie lada wyzwanie. A jak już z niego wysiądą… to każdy listek, każdy patyczek jest interesujący. Przejście 10 metrów potrafi zająć 10 minut więc wyjście na dłuższy spacer często graniczy z cudem. Tu ponownie warto wyjść z dzieckiem na spacer w czasie drzemki (tracąc ten cenny czas do wykorzystania w domu), zagadując zabawką, przysmakiem albo wykazując się nieziemską cierpliwością!

PRO MOM TIP: moim sposobem na nieco dłuższy spacer było śpiewanie lub niezbyt głośne puszczanie muzyki dla dzieci (polecam Smoka Edzia na YT!). W wakacje często do lasu jeździłyśmy samochodzikiem.

Miałyśmy bardzo fajny okres gdy córka odważyła się chodzić się sama po dworze. Nie była jeszcze na tyle szybka, żeby uciec mi z pola widzenia i najczęściej na treningach albo siedziała na kocyku z zabawkami i oglądała moje sesje z psem albo chodziła w bezpiecznej odległości. W przerwach pracy z psem bawiłam się z nią przez co potrafiłyśmy być 1,5-2h na boisku wszystkie 3 dobrze się bawiąc.

wiek: 18 miesięcy plus 

Dopiero wchodzimy w ten wiek, który z moich obserwacji u innych mam tak naprawdę zależy od humoru dziecka. W niektóre dni cudem jest gdy wyjdziemy sprawnie na dwór, nie mówiąc o dłuższym spacerze – to po prostu loteria. Dziecko powoli chce samo decydować o tym co robi i nieraz wyjście z domu pełnego zabawek jest mu nie po drodze.

PRO MOM TIP: najprościej mówiąc – nie wychodzę z dzieckiem na spacer gdy widzę, że naprawdę nie ma na to ochoty. Taki spacer kończył się zazwyczaj szybkim powrotem i/lub moim zdenerwowaniem i stresem psa.

Za nami też jest faza na ciągłe przebywanie na rękach. Jednak pomocna okazała się sama obecność psa, który wędrując po lesie zachęcał dziecko do podobnej aktywności. Wtedy też spacery stały się nieco mniej dynamiczne (dobra, tempo spadło o milion %!) ale, ale za to jak interesujące. Chwila w wózku, a później szaleństwo, chowanie piłki i inne wspólne atrakcje.

Czy są wśród Was przyszłe / obecne mamy, które chciałby czytać więcej na temat dzieci i naszego życia z psem? Może macie jakieś swoje patenty na udany spacer?

O nas

Karolina i Nutella. Razem od ponad 6 lat niuchamy co w psim świecie piszczy! Karmy, zabawki, akcesoria – testy takich produktów i jeszcze więcej znajdziesz na blogu. A w parę weekendów w roku spotkasz nas całą ferajną na zawodach dogfrisbee.

Szukaj na tym blogu

Facebook

19 godzin temu

Niuchacz

Słodki jeszcze jesienny ryjek donosi Wam, ze jutro jest... DZIEŃ DARMOWEJ DOSTAWY!

www.dziendarmowejdostawy.pl/shops/categories/zoologia ⬅️ tu znajdziesz sklepy oficjalnie biorące udział w akcji ale niektóre sklepy robią to także na swoich zasadach 🙂
... Zobacz więcej!Zwiń

Zobacz na Facebooku