TEST: MagnetiCare » Niuchacz pies, recenzje, testy, ciekawostek

Testy akcesoriów

TEST: MagnetiCare

Legowisko powinno dawać psu poczucie komfortu, bezpieczeństwa. Dla mnie jako właściciela ważny jest także jego design i łatwość pielęgnacji. A co jeśli to legowisko oprócz wspomnianych cech dodatkowo wspiera regenerację, rehabilitację aparatu ruchu i przyczynia się do poprawy stanu zdrowia naszego psa?

Ponad dwa miesiące temu Nutella zaczęła spać na legowisku MagnetiCare. Doskonale się złożyło – byliśmy w trakcie terapii falą uderzeniową aby rozbić zwapnienia w prawym barku więc ogromnie ucieszyłam się z kontaktu producenta. Po krótce przybliżę Wam działanie legowiska, jednak tych bardziej dociekliwych odsyłam na stronę producenta [LINK].

W legowisku zastosowano technologię MMS czyli terapię stałym polem magnetycznym o unikalnych parametrach, które bezpieczne jest do stosowania w domowych warunkach. Na co wpływa pole magnetyczne? Na poprawę krążenia, lepszą regenerację, łagodzenie bóli np. związanych ze zwyrodnieniami. Może być stosowane u psów młodych oraz po zabiegach ortopedycznych. Ja przede wszystkim widzę w nim doskonałe zastosowanie w regeneracji powysiłkowej psów sportowych!

Posłanie MagnetiCare jest zdecydowanie mniej puchate niż poprzednie i w pierwszym momencie nie byłam przekonana czy Nutelli będzie na nim wygodnie bo zdecydowanie jest typem pieszczocha. Od pierwszych nocy widziałam, że Nutka wyraźnie inaczej spała. Nie mniej chętnie niż na poprzednim jednak zdecydowanie brakowało jej wyższych boków posłania czy większej miękkości spodu; jednej z pierwszych nocy spała poza nasza sypialnia na starym posłaniu. Skąd to wiem? Jako mama, a dodatkowo “ciężarówka” z małym pęcherzem, średnio każdej nocy wstaję 2-3 razy i widzę jak pies śpi na posłaniu. Podczas kolejnych nocy Nutella czuła się na MagnetiCare coraz bardziej komfortowo. Może to kwestia zastosowania pianki termowrażliwej VISCO, która dopasowuje się do kształtu ciała. Obecnie śpi na nim zdecydowanie dłużej niż na poprzednich, całe noce zwijając się w kulkę lub wywracając do góry brzuchem.

Czy to działa?
Wart podkreślenia jest fakt, że legowisko zdrowotne MagnetiCare posiada przeprowadzone oceny kliniczne i analizy bezpieczeństwa, które otrzymujecie wraz z zakupem produktu. Gdy zaczęliśmy używać posłania, Nutella była na początku drugiej serii fali uderzeniowej, więc mogłam doskonale sprawdzić w jakim stopniu będzie wspomagało cały proces rehabilitacji. Nie zapominając, że to fala uderzeniowa była głównym zabiegiem jaki miał pomóc na problem Nutelli, po 4 zabiegach, zdjęcie RTG pokazało w 90% rozbite zwapnienie co dało nam zielone światło do powrotu do aktywności!

Pielęgnacja
Testy tego posłania to szereg zaskoczeń!
Moje obawy co do komfortu psa okazały się bezpodstawne jednak miałam duże wątpliwości co do trwałości pokrycia legowiska. Bardzo miękkie w dotyku wydawało się nie być zbyt wytrzymałe na psie pazury. I tu po raz kolejny się pomyliłam! Nutella codziennie ścieli sobie legowisko magnetyczne, tarza się w nim i mocno drapie, a po ponad 2 miesiącach nie ma nawet najmniejszego śladu po pazurze. Miękki materiał zbiera średnio dużo sierści, choć w tym momencie Nutella gubi jest dość sporo (może to kwestia koloru?) jednak bardzo łatwo ją z niego zebrać chociażby ręką czy mokrą chusteczką.

Czy warto?
Nie mam wątpliwości, że tak! A nawet jestem 3 x tak: za działanie, za wygląd i używanie legowiska MagnetiCare! Mamy rozmiar legowiska L w kolorze granatowym, jego koszt to 329 zł. W sklepie producenta [LINK] znajdziecie wiele rozmiarów i wariantów kolorystycznych.

Co sądzicie o tego typu posłaniach? Czy Wasz pies potrzebuje takiego?

O nas

Karolina i Nutella. Razem od ponad 6 lat niuchamy co w psim świecie piszczy! Karmy, zabawki, akcesoria – testy takich produktów i jeszcze więcej znajdziesz na blogu. A w parę weekendów w roku spotkasz nas całą ferajną na zawodach dogfrisbee.

Szukaj na tym blogu

Facebook

2 dni temu

Niuchacz

Timeline PhotosCześć Kraków! Praca szuka fajnych ludków! Do naszego zespołu szukamy dwóch osób - zwierzoluba do zespołu biurowego i zwierzoświra do pracy w powstającym salonie. Jeśli więc na widok mokrego noska wzdychasz, a puszysty ogonek powoduje wypieki na twarzy prześlij cv na psyjaciele@psyjaciele.com w tytule wpisując nazwę stanowiska na które aplikujesz! Dzięki !
Odezwiemy się do wybranych kandydatów w najbliższych tygodniach ❤️❤️❤️ #praca #pracakrakow #sprzedawca #salonsprzedazy #biuro #pracawbiurze #pracawsklepie #psyjaciele #psyjacielecom #krakow
... Zobacz więcej!Zwiń

Zobacz na Facebooku